Displaying posts published in

May 2011

In persona Christi

Arcybiskupa Życińskiego niegdy nie lubiłem. Nawet, gdy byłem katolikiem. Nawet, gdy byłem lewicującym katolikiem. Nie było w tym nic osobistego, po prostu niezwykle irytował mnie jego sposób mówienia, niemal tak, jak irytuje mnie malkontencka nuta pani Paradowskiej. Nie byłem w stanie wysłuchać żadnego jego kazania czy przemówienia. Na szczęście – jako katolik – należałem do [...]

WykopFacebookTwitterGoogle BookmarksGoogle ReaderGronoShare

Radosne (czy smutne) statystyki

Jak sądzicie, z czego katolicy cieszą się bardziej, czy z tego, że każdego dnia przybywa 31 tys. katolików, czy że ubywa 300 ateistów w tym samym czasie? To drugie. Informację na ten temat zatytułowali Ateista – gatunek zagrożony? Zapewne radują się również z tego, że każdego dnia przybywa im 270męczenników. Szybciej niż katolików (37 tys. [...]

WykopFacebookTwitterGoogle BookmarksGoogle ReaderGronoShare