<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Katedra Rutiliusa</title>
	<atom:link href="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius</link>
	<description>Pogańska sfera blogów</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 22:15:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>O widowiskach AD 2012</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2012/01/19/o-widowiskach-ad-2012/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2012/01/19/o-widowiskach-ad-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 21:46:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Chrześcijaństwo i pogaństwo dziś]]></category>
		<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Szaleństwo chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[boks zawodowy]]></category>
		<category><![CDATA[etyka chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[pogaństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=496</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Jak o tym wiedzą osoby odwiedzające m&#243;j profil na FB od pewnego czasu stałem się fanem wsp&#243;łczesnych walk gladiatorskich, czyli boksu zawodowego. Uznałem, że w czasach szerzącego się metroseksualizmu, pacyfizmu, ahinsy dobrze jest czasem popatrzeć na facet&#243;w, kt&#243;rzy nie boją się &#34;nadstawiać drugiego policzka&#34;, choćby i z tak błahego powodu jak pieniądze. No i&#160; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify">Jak o tym wiedzą osoby odwiedzające m&oacute;j profil na FB od pewnego czasu stałem się fanem wsp&oacute;łczesnych walk gladiatorskich, czyli boksu zawodowego. Uznałem, że w czasach szerzącego się metroseksualizmu, pacyfizmu, ahinsy dobrze jest czasem popatrzeć na facet&oacute;w, kt&oacute;rzy nie boją się &quot;nadstawiać drugiego policzka&quot;, choćby i z tak błahego powodu jak pieniądze. No i&nbsp; wypada chyba, by hellenista ze sportem coś do czynienia miał, nieprawdaż?&nbsp; A &quot;nawr&oacute;cił&quot; mnie na boks Michael Katsidis.<a href="http://www.youtube.com/watch?v=J6-YE-pZHmI"><img width="180" vspace="7" border="1" align="right" hspace="7" height="237" src="http://thecruelestsport.com/files/2011/04/katsidis1.jpg" alt="Katsidis" /></a> Było to tak: dawniej miałem wyobrażenie o boksie wywiedzione z film&oacute;w typu Rocky, czyli, że jest to &quot;sport&quot; w kt&oacute;rym r&oacute;żne osiłki leją się na ringu, zamiast pod remizą. Przerzucając kanały TV ujrzałem nagle wchodzącego na ring&nbsp; faceta w spartańskim hełmie na głowie, z wytatuowaną na plecach wielką gwiazdą z Werginy. No i z obowiązku wobec hellenizmu uznałem, że walkę obejrzę. Szczęśliwym trafem rywalem Katsidisa (bo on to stawał) był Juan Manuel Marquez, jeden z najwybitniejszych technicznie pięściarzy. Katsidis uległ ostatecznie ale pokazał, że spartański hełm nosi nie bez powodu. Takiego serca do walki, nieugiętości i waleczności nie powstydziłby się żaden z hoplit&oacute;w Leonidasa. Natomiast obserwując Marqueza zacząłem rozumieć, że nie jest to tylko okładanie się po mordach, a znaczenie techniki jest wcale nie mniejsze niż szybkości i siły. Komu wydaje się, że wystarczy mieć potężne uderzenie, niech obejrzy sobie walkę naszych dw&oacute;ch czempion&oacute;w: Adamka i Gołoty (<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0Y2u1L0qK-k">YT</a>).</p>
<p style="text-align: justify">Tyle tytułem wytłumaczenia się.</p>
<p style="text-align: justify">Dodam jeszcze, że boks ma tę zaletę, że można w nim kibicować polskim zawodnikom narażając się na rozczarowanie znacznie rzadziej, niż w przypadku piłki nożnej. Odkryłem to całkiem niedawno, gdyż pierwotnie skupiłem się na poznawaniu niekwestionowanych mistrz&oacute;w. Tymczasem okazuje się, że wielu z naszych rodak&oacute;w jest na najlepszej drodze na sam bokserski olimp. Obejrzałem niedawno na przykład walkę świetnego Grzegorza Proksy, w kt&oacute;rej złoił niemieckiego exmistrza świata i Europy Sebastiana Sylwestra (<a href="http://www.youtube.com/watch?v=lRtaCbWobyE">YT</a>).</p>
<p style="text-align: justify">Poza walorami sportowymi jedna rzecz zwr&oacute;ciła moją uwagę: Proksa, wzorem Pacquiao (filipiński mistrz świata wielu kategorii wagowych, uważany przez wielu za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie) zaczął pokazywać się z r&oacute;żańcem na szyi. Naturalnie, wielu katolik&oacute;w zapiało z radości na takie &quot;świadectwo wiary&quot;. Tymczasem, gdy przyjrzymy się jego (oszczędnym) wypowiedziom na ten temat, to&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">On daje mi siłę [...] Mam dwa r&oacute;żańce, kt&oacute;re są dla  mnie bardzo ważne. Jeden z nich dostałem od mistrza olimpijskiego  Mariana Kasprzyka. Zrobił go własnoręcznie, specjalnie dla mnie. &#8211; Drugi sprezentował mi m&oacute;j przyjaciel, angielski trener Ian  Johnson. Wiara i modlitwa są dla mnie niezwykle ważne, ale nie zamierzam  o tym opowiadać, bo to bardzo osobiste <a href="http://gwizdek24.se.pl/boks/grzegorz-proksa-rozaniec-daje-mi-sie-walka-proksa-vs-sylwester-youtube-wideo_208173.html">*</a>).&nbsp;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify"><img width="250" vspace="7" border="1" align="left" hspace="7" height="155" alt="Proksa" src="http://www.bokser.org/content/2011/10/02/090350/GrzegorzProksa_SebastianSylvester_duzy.JPG" />Gdyby wziąć pod uwagę jedynie pierwsze i ostatnie zdanie, wypowiedź ta nie powinna budzić większych wątpliwości z katolickiego punktu widzenia. Ale zdania wewnętrzne stawiają całość w nieco szerszym kontekście. Okazuje się, że siłę daje bokserowi nie modlitwa na r&oacute;żańcu (a przynajmniej nie tylko), ale te konkretne r&oacute;żańce, z kt&oacute;rych jeden otrzymał od mistrza olimpijskiego. Jeśli to nie jest &quot;magia i zabobon&quot;, to ja nie wiem co nimi jest.</p>
<p style="text-align: justify">Osobiście jestem dla takich zachowań pełen wyrozumiałości. Dotyczy to wszelkich zawod&oacute;w związanych z dużym ryzykiem, gdzie ludzie muszą dodawać sobie pewności siebie, aby w og&oacute;le podjąć się danego zadania. Dawniej na przykład z mn&oacute;stwa zabobon&oacute;w słynęli żeglarze czy żołnierze. Teraz już służba na morzu jest mniej ryzykowna niż dawniej, za to liczba wypadk&oacute;w na drogach niewątpliwie sprzyja tej gałęzi przemysłu dewocyjnego, kt&oacute;ra specjalizuje się w amuletach dla kierowc&oacute;w ze świętym Krzysztofem.<img width="170" vspace="7" border="1" align="left" hspace="7" height="248" src="http://1.bp.blogspot.com/_IsV2QHrIECU/SwYg3FAYEzI/AAAAAAAAASA/iKYfb-eEFCI/s400/manny_pacquiao.jpg" alt="Pacquiao" /></p>
<p style="text-align: justify">Zauważyłem, że na ten temat rozgorzała całkiem spora dyskusja na portalu <a href="http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/proksa:_moj_rozaniec_ma_wielka_moc_15884/">Fronda</a>, a ściślej, nie tyle na temat magicznego traktowania r&oacute;żańca, co na temat czy sam boks jest, czy nie jest grzeszny. Większość, co zaskakujące, wypowiadało się dość rozsądnie. Zresztą, czego się dziwić, to wszak &quot;wojujący&quot; katolicy. Ale zjawił się też niejaki Mirosław Salwowski, podlinkowując sw&oacute;j artykuł (w sumie napisał na ten temat aż dwa <a href="http://salwowski.msza.net/pub/bokserzy-sportowcy-czy-neogladiatorzy.html">1</a>) i <a href="http://salwowski.msza.net/pub/boks-zawodowy-pytania-zastrzezenia-odpowiedzi.html">2</a>)), gdzie wypowiadając się in pluralis maiestaticus, gromi grzeszność sport&oacute;w walki. C&oacute;ż mu się nie podoba? Przede wszystkim, jak na dobrego chrześcijanina przystało, napawanie się przez publiczność widokiem przemocy, krwi i brutalności. Trzeba autorowi oddać, że usiłuje być konsekwentny, i w innym tekście wyraża pewien niesmak dla ilości przemocy, krwi i okrucieństwa w <em>Pasji</em> Mela Gibsona. Dla tego ostatniego widowiska znajduje jednak usprawiedliwienie: ma ono wszak chrześcijan zasmucać, a nie radować, przywodzić na myśl własne grzechy i boskie miłosierdzie, i skłaniać do refleksji. A zatem nie sam widok krwi i okrucieństwa, ale jego funkcja jest istotna. Inaczej należałoby zapytać, po c&oacute;ż w szkolnych klasach wiesza się obrazowe streszczenie Pasji &#8211; krucyfiks z torturowanym skazańcem. Teraz wiemy: by wzbudzić w chrześcijańskich dzieciach poczucie własnej grzeszności, smutek i refleksję. Miejmy na dzieję, że tego ostatniego ostatecznie wzbudzi najwięcej.</p>
<p style="text-align: justify">Wyłania się zatem satysfakcjonujący kompromis: niech każdy ma widowiska, kt&oacute;rych pragnie: poganie &quot;gladiatorskie&quot; ku uciesze, a chrześcijanie ku smutkowi. Dop&oacute;ki jedni drugich nie zechcą zmuszać do życia według własnych zasad, możemy się tak podzielić. pozostaje mieć nadzieję, że nie spełni się na nas diagnoza wybitnego uczonego:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify"><em>Każdy lud, kt&oacute;ry boi się krwi tak dalece, że jest niezdolny do obrony, wcześniej czy p&oacute;źniej stanie się łupem jakiegoś wojowniczego ludu.</em> V. Pareto</p>
</blockquote>
<hr />
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;linkname=O%20widowiskach%20AD%202012" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2012%2F01%2F19%2Fo-widowiskach-ad-2012%2F&amp;title=O%20widowiskach%20AD%202012" id="wpa2a_2"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2012/01/19/o-widowiskach-ad-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zostanę buddą!</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/10/11/zostane-budda/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/10/11/zostane-budda/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 17:26:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[buddyzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=470</guid>
		<description><![CDATA[W Chińskiej Republice Ludowej dokonał się niebywały postęp. Dawniej kolejne inkarnacje swoich lamów tybetańscy mnisi musieli pieczołowicie tropić i rozpoznawać, a potem stosownie wychowywać (trudno powiedzieć, co było ważniejsze). Ale kwestia ta została definitywnie rozwiązana przez Zarządzenie nr 5, z roku 2007 Państwowej Administracji Spraw Religijnych. Zgodnie z nim:  &#8221;Wszystkie podania o reinkarnację powinny być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">W Chińskiej Republice Ludowej dokonał się niebywały postęp. Dawniej kolejne inkarnacje swoich lamów tybetańscy mnisi musieli pieczołowicie tropić i rozpoznawać, a potem stosownie wychowywać (trudno powiedzieć, co było ważniejsze). Ale kwestia ta została definitywnie rozwiązana przez Zarządzenie nr 5, z roku 2007 Państwowej Administracji Spraw  <a href="http://pantheion.pl/?art=Misja_Pantheionu" class="unlink">Religijnych</a>. Zgodnie z nim:</p>
<blockquote>
<p> &#8221;Wszystkie podania o reinkarnację powinny być przedstawiane do zatwierdzenia przez lokalne departamenty ds. religii, Państwową Administrację Spraw Religijnych i Radę Państwa&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">- pisał w 2007 r. &#8220;Dziennik Ludowy&#8221;. Otóż gdy tylko wysupłam trochę yuanów takie podanie wystosuję. Wyobrażacie sobie, co to będzie za szpan wykazać się urzędowym zaświadczeniem, iż jest się wcieleniem lamy XgYgZ? Zapewne nie będzie mnie stać, by załatwić sobie jakiegoś znanego lamę za duchowe alter-ego, ale skromny jestem, mi wystarczy najmniejszy dostępny lama. Po chińsku, choćby było napisane w pinyinie i tak nikt prawie nie zrozumie.<br />
Inspirowane przez: <a href="http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/dalajlama-rzuca-wyzwanie-chinom,1705709,6806"  class="unlink">interia</a></p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;linkname=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F10%2F11%2Fzostane-budda%2F&amp;title=Zostan%C4%99%20budd%C4%85%21" id="wpa2a_4"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/10/11/zostane-budda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bogowie nie tylko rozumu</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/07/08/to-niezupelnie-tak/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/07/08/to-niezupelnie-tak/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2011 23:17:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politeizm]]></category>
		<category><![CDATA[bogowie]]></category>
		<category><![CDATA[hellenizm]]></category>
		<category><![CDATA[pogaństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=455</guid>
		<description><![CDATA[Bogowie starożytnych Grek&#243;w! Pięknie, ale kim byli ci starożytni Grecy? Gdybym miał czas, zrobiłbym sondę uliczną, obstawiam, że skojarzenia byłyby mniej więcej takie: Pitagoras, ten od tr&#243;jkąta, Archimedes &#8211; od Eureki, Hipokrates od przysięgi, Sokrates, co niczego nie wiedział, itd. Sami mili, nieszkodliwi ludzie. To niezupełnie tak&#8230;. Poszukajcie najpierw Grecji na mapie świata starożytnego. Zapewne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bogowie starożytnych Grek&oacute;w! Pięknie, ale kim byli ci starożytni Grecy? Gdybym miał czas, zrobiłbym sondę uliczną, obstawiam, że skojarzenia byłyby mniej więcej takie: Pitagoras, ten od tr&oacute;jkąta, Archimedes &#8211; od Eureki, Hipokrates od przysięgi, Sokrates, co niczego nie wiedział, itd. Sami mili, nieszkodliwi ludzie.</p>
<p align="JUSTIFY">To niezupełnie tak&#8230;.</p>
<p align="JUSTIFY">Poszukajcie najpierw Grecji na mapie świata starożytnego. Zapewne zaczniecie szukać tam, gdzie dziś rozpieszczeni przez socjal demonstranci żądają, kategorycznie żądają, by było im tak dobrze jak dotąd, choćby po nich miało być&#8230; nic..</p>
<p align="JUSTIFY">I co, znaleźliście tam Grecję? Nie ma! Znaleźliście Spartę, <a class="unlink" href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Atena">Ateny</a>,&nbsp;Teby, Smyrnę, <a class="unlink1" href="http://kritikos.pl/?art=Korynt">Korynt</a>, Megarę, Sykion, Tessaloniki, Kretę i wiele pomniejszych polis oraz kolonii polis rozsianych po całym wybrzeżu Morza Śr&oacute;dziemnego. Każde rządziło się po swojemu, były kr&oacute;lestwa, oligarchie czy arystokracje, a nawet demokracje. Każdy był dumny ze swej ojczyzny i cieszył się jej wolnością.</p>
<p align="JUSTIFY">A poza tym? No c&oacute;ż, Grecy tłukli się, tłukli się między sobą, ale też z każdym, kto się nawinął, a zwłaszcza z Persami. Hełmami pokonanych wrog&oacute;w ozdabiali swe świątynie, poległych obywateli czcili publicznymi pogrzebami i świętami, opiewali bohater&oacute;w i zwycięskich wodz&oacute;w. Szydzili z tch&oacute;rzy i skazywali dezerter&oacute;w. Każdy, kto chciał uchodzić za osobę poważną musiał &#8211; pragnął! &#8211; służyć swej ojczyźnie jako hoplita. Nawet ten gaduła Sokrates! Ramię w ramię ze swymi sąsiadami, kt&oacute;rzy patrzą, tak jak i on na nich, czy mężnie staje w polu. Grecy byli niemal tak zmilitaryzowani, jak dzisiejszy Izrael. Izrael musi, a Grecy &#8211; mam wrażenie &#8211; robili to z upodobania. Nawet gdy żaden Xerxes nie nadciągał to chętnie walczyli ze sobą nawzajem o interes swego państwa. A gdy nie było żadnej wojny, zawsze można było powalczyć w igrzyskach. Obywatele z obywatelami ścigali się kto szybciej, kto dalej, kto mocniej, poeci z poetami, kto piękniej, filozofowie z filozofami kto mądrzej, demagodzy z demagogami kto głośniej.</p>
<p align="JUSTIFY">Dlatego, aby zrozumieć Grek&oacute;w i ich Bog&oacute;w nie wystarczy zgłębiać, co to LOGOS, trzeba także zrozumieć, co to AGON. To byli nie tylko &quot;Gods of Reason&quot; &#8211; jak zatytułował swą książkę T. J. Alexander, to byli także &quot;Gods of Struggle&quot;.</p>
<p align="JUSTIFY">Prawdę tą ciężko będzie przełknąć Polakom, trudno ją im &quot;sprzedać&quot;, zwykli narzekać, że politycy &quot;tylko się kł&oacute;cą&quot;, że ktoś tam z kimś &bdquo;nie może się dogadać&rdquo;. Jak widać, przez te wszystkie lata walki o własną wolność sama walka się im znudziła. Czasem popatrzą jeszcze jak Pudzian rozwala komuś nochal, ale żeby samemu? Co najwyżej jak dzisiejsi Grecy, pokrzyczeć, by żyło się lepiej&#8230; Czego się spodziewać po na <a class="unlink" href="http://pantheion.pl/?art=Rod">rodzie</a>, kt&oacute;rego <a class="unlink" href="http://pantheion.pl/?art=Misja_Pantheionu">religia</a> przedstawia raj jako ch&oacute;r śpiewający dla jedynego Boga? Dlatego takie zgorszenie wywołują słowa  <a class="unlink" href="http://kritikos.pl/?art=Filozofia">Nietzschego</a>, że dobra wojna usprawiedliwia każdą sprawę! Tak, on rozumiał Grek&oacute;w!</p>
<p align="JUSTIFY">Tym bardziej uważam, że Olimpijczycy są dla nich dobrym lekarstwem, gorzkim, ale ozdrowieńczym. Gdy Homer opisuje pojedynek Ateny z <a hellenizm.pantheion.pl="" class="unlink1"  href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Ares">Aresem</a>, to nie jest &bdquo;antropomorfizm&rdquo;, świadectwo prymitywizmu jego teologii , czy zwykły zabieg artystyczny&ndash; przeciwnie! To najwyższej klasy metafizyka w obrazkach! Każdy z Bog&oacute;w broni przecież jakieś autentycznej wartości, a każda autentyczna wartość jest warta aby za nią walczyć. By dla niej żyć.&nbsp; Bo czyż życie nie jest walką? Bog&oacute;w Olimpu nie można pogodzić, można ich tylko rozdzielić, a i to na jakiś czas. Ciężką robotę ma z Nimi <a class="unlink2" href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Zeus">Zeus</a>! Ale dzięki temu świat nie stoi w miejscu, nawet jeśli czasem się stacza.</p>
<p align="JUSTIFY">
&nbsp;</p>
<p align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm">~~~~~~~~~</p>
<p align="JUSTIFY" style="margin-bottom: 0cm">Tyle. Do zobaczenia (może) po wakacjach</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;linkname=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F07%2F08%2Fto-niezupelnie-tak%2F&amp;title=Bogowie%20nie%20tylko%20rozumu" id="wpa2a_6"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/07/08/to-niezupelnie-tak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Źródło mądrości</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/02/18/zrodlo-madrosci/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/02/18/zrodlo-madrosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Feb 2011 00:39:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=433</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno szukając artykuł&#243;w w bazach danych udarzyło mnie, jak często w logo r&#243;żnych instytucji akademickich pojawia się Atena. Poniżej zamieszczam wyb&#243;r takich grafik (jak znajdę inne, uzupełnię ten wpis): &#160; Czasopismo filozoficzne: Philosophia Antiqua BRILL LEIDEN &#8226; BOSTON &#8226; K&#214;LN 2002) American Philosophical Society &#160; Uniwersytet Nipissing &#160; &#160; &#160; Uniwersytet Techniczny Darmstadt Uniwersytet w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno szukając artykuł&oacute;w w bazach danych udarzyło mnie, jak często w logo r&oacute;żnych instytucji akademickich pojawia się  <a class="unlink" href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Atena">Atena</a>. Poniżej zamieszczam wyb&oacute;r takich grafik (jak znajdę inne, uzupełnię ten wpis):</p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center">Czasopismo filozoficzne:</p>
<p style="text-align: center">Philosophia Antiqua</p>
<p style="text-align: center">BRILL LEIDEN &bull; BOSTON &bull; K&Ouml;LN 2002)</p>
<p style="text-align: center"><img width="122" height="124" border="1" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/philosophia_antiqua.gif" /></p>
<p style="text-align: center">
American Philosophical Society</p>
<p style="text-align: center"><img width="246" height="228" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/american_phil_soc.gif" /><br />
&nbsp;</p>
<p style="text-align: center">Uniwersytet Nipissing</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: center"><img width="220" height="274" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/nipissing.gif" /></p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center">Uniwersytet Techniczny Darmstadt</p>
<p style="text-align: center"><img width="210" height="80" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/Athene_logo_sw.png" /></p>
<p style="text-align: center">Uniwersytet w Lincoln</p>
<p style="text-align: center"><img width="220" height="207" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/220px-University_of_Lincoln_logo_svg.png" /></p>
<p style="text-align: center">Uniwersytet Karoliny Południowej</p>
<p style="text-align: center"><img width="236" height="304" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/Universityofsouthcarolinaseal.png" /></p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<hr />
<p style="text-align: center"><strong>Nowe</strong>!</p>
<p style="text-align: center">(Podesłane przez Asphodelusa)</p>
<p style="text-align: center">Logo Wyższej Szkoły Ateneum</p>
<p style="text-align: center"><img width="400" height="100" alt="" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ateneum.jpg" /></p>
<p style="text-align: center">No i bomba (r&oacute;wnież podesłana przez Asphodelusa &#8211; wcale nie w terrorystycznych celach)</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Seal_of_California">Wielka Pieczęć stanu Kalifornia</a></p>
<p style="text-align: center"><img border="1" alt="Atena" width="400" height="399" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/0f/Seal_of_California.svg/400px-Seal_of_California.svg.png" /></p>
<p style="text-align: center">&nbsp;</p>
<p style="text-align: center">Amerykańska Akademia Sztuk i Nauk</p>
<p style="text-align: center">American Academy of Arts &amp; Sciences</p>
<p style="text-align: center"><img alt="AmAcArSc" src="http://www.jstor.org/userimages/42518/banner" /></p>
<p style="text-align: center">Pergamon Press (wydawnictwo naukowe, już nie istniejące)</p>
<p style="text-align: center"><img alt="Pergamon" src="http://www.speciation.net/md/000/006/014/th_pergamon.gif" /></p>
<p style="text-align: center">
&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;linkname=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F02%2F18%2Fzrodlo-madrosci%2F&amp;title=%C5%B9r%C3%B3d%C5%82o%20m%C4%85dro%C5%9Bci" id="wpa2a_8"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/02/18/zrodlo-madrosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyzwanie dla PP ;)</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/23/wyzwanie/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/23/wyzwanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Jan 2011 10:53:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[islam]]></category>
		<category><![CDATA[nazizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=420</guid>
		<description><![CDATA[Ostatni raz wracam do tematu homoseksualizmu, a w zasadzie wolności dyskusji na jego temat, tym razem z przymrużeniem oka. Jestem bowiem ciekawy jak nasi pogańscy rzecznicy poprawności politycznej, którzy po neobolszewicku wyzywają wszystkich, z którymi się nie zgadzają od faszystów i nazistów zareagowaliby na imprezę skandynawskich gejów, której oficjalne materiały pozwoliłem sobie przekształcić w konwencji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size:small">Ostatni raz wracam do tematu </span><a href="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/20/zly-poganin/"><span style="font-size:small">homoseksualizmu</span></a><span style="font-size:small">, a w zasadzie wolności dyskusji na jego temat, tym razem z przymrużeniem oka. Jestem bowiem ciekawy jak nasi   <a href="http://pantheion.pl" class="unlink">pogańscy</a> rzecznicy poprawności politycznej, którzy po neobolszewicku wyzywają wszystkich, z którymi się nie zgadzają od faszystów i nazistów zareagowaliby na imprezę skandynawskich gejów, której oficjalne materiały pozwoliłem sobie przekształcić w konwencji demotywatorów.</span></p>
<p><span style="font-size:small"><span id="more-420"></span></span></p>
<p style="text-align: center"><img border="2" alt="prowokacja antyPP" width="336" height="85" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/banner.gif" /></p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="270" height="450" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ngp4.gif" /></p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="490" height="359" border="2" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ngp1.gif" /></p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="445" height="320" border="3" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ngp5.gif" /></p>
<p style="text-align: center"> </p>
<p style="text-align: center"> </p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="332" height="250" border="2" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ngp2.gif" /></p>
<p style="text-align: center"> </p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="229" height="348" vspace="3" border="3" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/ngp3(2).gif" /></p>
<p style="text-align: center"> </p>
<hr />
<p>P.S. Jako, że okazuje się, iż nie tylko kwestionowanie absolutnej równości homoseksualistów jest tożsame z nazizmem, ale również niechęć do    <a href="http://blogosfera.pantheion.pl/panislam/2010/10/18/islam-zachod-a-chrzescijanstwo/" class="unlink">islamskich</a> przybyszów rozkładających naszą cywilizację, dlatego specjalnie dla Kafira jeszcze trzy zdjęcia&#8230; </p>
<p style="text-align: center"><img alt="" src="http://religiapokoju.blox.pl/resource/PalestinianNaziSalute01.jpg" /></p>
<p style="text-align: center"> </p>
<p style="text-align: center"><img border="12" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_Y-DbBvf7R5Y/Sx6W8DL5xWI/AAAAAAAAZ2E/U99V-eGwpxg/s400/islam-anti-semitism-god-bless-hitler.jpg" /></p>
<p style="text-align: center"> </p>
<p style="text-align: center"><img alt="" width="393" height="341" border="9" src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/uploads/hezb-nazi1.jpg" /></p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;linkname=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2011%2F01%2F23%2Fwyzwanie%2F&amp;title=Wyzwanie%20dla%20PP%20%3B%29" id="wpa2a_10"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/23/wyzwanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zły poganin</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/20/zly-poganin/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/20/zly-poganin/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Jan 2011 23:30:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Etyka]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[pogaństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[Jestem zły! WRRR! BRRRR! Jestem straszny! KHRRR! Jestem strasznie złym poganinem! Jeden powód mego zła Czytelnik już poznał: nie kocham chrześcijaństwa i mam czelność to uzasadniać w miarę swoich możliwości rzeczowymi argumentami. Z tej racji zostałem już postawiony w jednym szeregu ze "świętą" Inkwizycją, jako ten, kto innych prześladuje! Tym jednak, co czyni mnie naprawdę złym poganinem okazał się ostatnio mój stosunek do homoseksualizmu. Ze względu na tenże stosunek zostałem postawiony w jednym szeregu już nie z inkwizytorami, ale z rasistami i nazistami, oraz określony jako człowiek o małym móżdżku. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Herze Gamelii</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Jestem zły! WRRR! BRRRR! Jestem straszny! KHRRR! Jestem strasznie złym <a class="unlink" href="http://pantheion.pl/index.php">poganinem</a>!</p>
<p>Jeden pow&oacute;d mego zła Czytelnik już poznał: <a href="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/04/18/apologia_antychrysta/">nie kocham</a> <a class="unlink" href="http://kritikos.pl">chrześcijaństwa</a> i mam czelność to uzasadniać w miarę swoich możliwości rzeczowymi argumentami. Z tej racji zostałem już postawiony w jednym szeregu ze &quot;świętą&quot; Inkwizycją, jako ten, kto innych prześladuje! Co ciekawe, od tego czasu niekt&oacute;rym z moich oskarżycieli jedynie niegasnący rechot utrudniał umieszczanie w dziale &quot;Co mnie ostatnio rozbawiło&quot; chamskich wybryk&oacute;w antychrześcijańskiego motłochu sprzed pałacu Namiestnikowskiego. Dobrzy poganie to zatem ci, kt&oacute;rzy szydzą, wyzywają, bluzgają na <a class="unlink" href="http://kritikos.pl/?art=manifest">chrześcijan</a>. Źli to tacy, co mają czelność podnosić argumenty przeciwko chrześcijaństwu. No bo <a class="unlink" href="http://kritikos.pl?art=Jezus">Jezus</a> wielkim guru/magiem/szamanem/mistrzem-wiedzy-duchowej był i kropka?</p>
<p>Osobiście, w stosunku do tzw. obrońc&oacute;w krzyża (niezależnie od tego, czego naprawdę bronili) odczuwam wyłącznie litość. Każdy myśli na tyle, na ile mu m&oacute;zgu <a class="unlink" href="http://pantheion.pl/?art=O_naturze_Bogow">bogowie</a><em> sive natura</em> użyczyli. Cieszę się naturalnie, że fanatycy tego pokroju nie sprawują jakiejś poważniejszej władzy (miło to ze strony chrześcijańskiej większości, że nie takich nam wybiera). Antychrześcijańskiej trzodzie Palikota nie wsp&oacute;łczuję, gdyż mam wrażenie, iż używała m&oacute;zg&oacute;w znacznie poniżej obrot&oacute;w minimalnych.</p>
<p>Straszny jestem, prawda?</p>
<p>Tym jednak, co czyni mnie <strong>naprawdę złym poganinem</strong> okazał się ostatnio m&oacute;j stosunek do homoseksualizmu. Ze względu na tenże stosunek zostałem postawiony w jednym szeregu już nie z inkwizytorami, ale z rasistami i nazistami, oraz określony jako człowiek o małym m&oacute;żdżku. Czytelnik &nbsp;sam oceni, czy na to zasługuję, czy też po prostu zadziałało <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina">prawo Godwina</a>.<span id="more-379"></span></p>
<p>Jaki więc jest m&oacute;j stosunek do homoseksualist&oacute;w? Po pierwsze więc, nigdy mi nie przyszło do głowy spytać o orientację seksualną czy to os&oacute;b, w stosunku do kt&oacute;rych jestem podwładnym, czy nad kt&oacute;rymi jestem postawiony. W og&oacute;le mnie to nie interesuje, za wyjątkiem sytuacji poszukiwania partnerki, co już szczęśliwie mam za sobą. Osobom, z kt&oacute;rymi jestem w jakiejś relacji podaję rękę bez zbędnych pytań. Nie szoruję jej potem profilaktycznie godzinami. Gdybym był prawodawcą, nie przyszłoby mi do głowy w jakikolwiek spos&oacute;b (pozytywnie czy negatywnie) wyr&oacute;żniać jakiejś orientacji seksualnej.</p>
<p>Za c&oacute;ż więc zostałem policzony między rasist&oacute;w? Ot&oacute;ż nie akceptuję, by związek między osobami tej samej płci nazywał się małżeństwem i by przysługiwały mu identyczne jak małżeństwom prawa (i obowiązki) wliczając w to kwestie adopcji.</p>
<p>Niewykluczone, że w tym momencie część czytelnik&oacute;w mnie opuści, albo też w og&oacute;le pisać już będę wyłącznie dla siebie. Nic to, jak mawiał pan Wołodyjowski. Aplauz nie jest mi niezbędny do życia.</p>
<p>Po pierwsze więc, pytają mnie, dlaczego odmawiam homoseksualistom prawa do szczęścia? Bo nikt nie ma &quot;prawa do szczęścia&quot;. W og&oacute;le pojęcie &quot;prawa do&#8230;&quot; jest straszliwym bełkotem, wsp&oacute;łczesną formą rewolucji motłochu, kt&oacute;ry ogłaszając dla siebie r&oacute;żne &quot;prawa do&#8230;&quot; chce w istocie wymusić na innych, by mu to dali (czystym tego przykładem jest tzw. Karta Praw Podstawowych). A już szczeg&oacute;lnie szczęścia nikt nikomu gwarantować nie może, więc m&oacute;wienie o &quot;prawie do szczęścia&quot; jest czystym absurdem, zwłaszcza, że osoba z fantazją mogłaby przy jego pomocy uzasadnić dowolne roszczenie. Jednemu do szczęścia potrzebne jest ferrari, innemu podr&oacute;ż dookoła świata. Czy w og&oacute;le szczęście może zależeć od tak zewnętrznych okoliczności, jak urzędowa akceptacja czyjegoś związku? Nie tego uczył Sokrates. Praktykowałem zresztą życie w związku nieformalnym, obecnie żyję w formalnym. Żadnego zasadniczego wpływu tej zmiany na &quot;szczęście&quot; nie zaobserwowałem.</p>
<p>Po drugie, m&oacute;wi się, że każdemu powinny przysługiwać r&oacute;wne prawa. Nie zgadzam się. Każdy powinien (przynajmniej w naszym systemie) być <em>r&oacute;wny wobec prawa</em>, <strong>ale</strong> oznacza to, że <em>każdy ma inne prawa</em>. Gdy ktoś jest dyrektorem szkoły, ma więcej praw, niż zwykły nauczyciel, a nauczyciel niż sprzątaczka. W przypadku małżeństw osoby homoseksualne <strong>są traktowane przez prawo na r&oacute;wni</strong> z heteroseksualnymi. Z tego co wiem, nie ma <em>w og&oacute;le</em> wzmianki o orientacji seksualnej. Prawo określa, że związek małżeński mogą zawrzeć osoby r&oacute;żnej płci, a nie, że osoby takiej czy innej orientacji. R&oacute;wnież heteroseksualista nie może zawrzeć związku z innym heteroseksualistą tej samej płci. Potrafię sobie wyobrazić np. dw&oacute;ch heteroseksualnych przyjaci&oacute;w-na-śmierć-i-życie, mizoginist&oacute;w zaspokajających swe potrzeby seksualne wyłącznie z prostytutkami czy przygodnymi dziewczynami-na-jedną-noc, kt&oacute;rzy chcieliby się dzielić majątkiem czy tajemnicą medyczną. Oni też nie mogą zawrzeć ze sobą małżeństwa. Ale to nie jest jedyne ograniczenie. Przecież nie może zawrzeć małżeństwa także heteroseksualne <a class="unlink" href="http://pantheion.pl/?art=Rod">rodzeństwo</a> czy w og&oacute;le osoby blisko spokrewnione. Czy oznacza to, że odbiera im się jakieś prawa? Dotyczy to też wielu innych okoliczności, gdzie potrzeba określonych, często niezależnych od woli predyspozycji. Aby być lotnikiem nie wystarczy odbyć przeszkolenie, ale aby w og&oacute;le do niego doszło, trzeba wykazać się nienagannym zdrowiem. Osoby niewidome są tu ewidentnie dyskryminowane (chwała Bogom).</p>
<p>Małżeństwo to związek os&oacute;b r&oacute;żnej płci i było tak od początku stosowania tego pojęcia, a przynajmniej od początk&oacute;w cywilizacji. Było tak niezależnie od nieprzeliczonych form, jakie ten związek przybierał: poligynicznych, poliandryczny, matrylinearnych, patrylinearnych, patriarchalnych czy matriarchalnych. Związek os&oacute;b tej samej płci <strong>nie jest</strong> po prostu małżeństwem. Małżeństwo to a) instytucja społeczna wymyślona po to by wyregulować sprawy pokrewieństwa (gł&oacute;wnie by uniknąć kazirodztwa i łożenia na nieswoje dzieci), b) nazwa tej instytucji społecznej, c) forma legalna tej instytucji, z kt&oacute;rą wiążą się określone prawa (przywileje) i zobowiązania.</p>
<p>&quot;Związek partnerski&quot; nie jest instytucją powstałą dla wyregulowania spraw pokrewieństwa, niby dlaczego więc nazwać go tą nazwą? niby dlaczego obdarzać go tymi samymi przywilejami co małżeństwa? Sympatia czy antypatia do homoseksualist&oacute;w nie ma tu <strong>nic</strong> do rzeczy. Chodzi mi tylko o zgodność pojęć i uregulowań z rzeczywistością.</p>
<p>Obrońcy idei małżeństw homoseksualnych przeciwstawiają z jednej strony nasze katolickie, zacofane społeczeństwo takim społeczeństwom, kt&oacute;re rzekomo były bardzo otwarte na homoseksualizm. Najczęściej przywołuje się starożytną Grecję i wyspę Samoa. Pierwszy z przykład&oacute;w, kt&oacute;ry mnie, jako <a class="unlink" href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Hellenizm">hellenistę</a>, bardziej dotyczy, zostawię na p&oacute;źniej. Zaznaczę jednak, że fakt, iż jestem rekonstrukcjonistą helleńskim nie oznacza, że czuję się w obowiązku rekonstruować wszystko, łącznie z praktykami seksualnymi.&nbsp;</p>
<p>Przyjrzyjmy się najpierw tradycyjnemu rozwiązaniu przyjętemu na wyspie Samoa <a href="http://www.sciencedaily.com/releases/2010/02/100204144551.htm">*</a>). Przytacza się go jako argument na rzecz teorii doboru krewniaczego, kt&oacute;ra miałaby tłumaczyć dlaczego, choć homoseksualiści się nie rozmnażają, ich geny w przyrodzie jednak trwają i wykazują stałe natężenie. Zakłada się, że homoseksualiści przyczyniają się do rozprzestrzeniania swoich gen&oacute;w wspierając rodziny własnych krewnych, zwłaszcza si&oacute;str. Choć sama ta teoria jest wysoce wątpliwa (homoseksualizm nie jest w og&oacute;le uzależniony od jednego konkretnego genu, poza tym należałoby wykazać, że homoseksualiści faktycznie we wszystkich kulturach takie wspierające rodziny działania podejmują), to sam przykład Samoa na tyle ciekawy, że warto się mu przyjrzeć, by zrozumieć, jak społeczeństwo może w harmonii z homoseksualizmem żyć.</p>
<p>Po pierwsze: tamtejsi homoseksualiści stanowią <strong>trzecią, oddzielną płeć</strong>. Jest to istotne: nie uchodzą za <em>normalnych</em> mężczyzn, ale za zupełnie inną kategorię. Dlaczego to ważne, pozwolę sobie zilustrować wymyślonym przykładem: po skończonym treningu drużyna siatkarek zajmuje łazienkę, dziewczyny biorą prysznic. Nagle wchodzi tam jakiś facet. Jak reagują? Sądzę, że uczucie zażenowania to minimum, kt&oacute;re można bezpiecznie założyć. Skąd się ono bierze? W naszej kulturze nagie ciało jest silnym bodźcem erotycznym, kt&oacute;ry zwykle zachowujemy dla naszych partner&oacute;w, tymczasem &oacute;w facet bezprawnie się &quot;załapał&quot;. No dobrze, a jeśliby weszła kobieta, lesbijka? Sytuacja robi się dwuznaczna, no bo niby ma prawo tam być, bo niby jest kobietą, a jednocześnie &#8230; Oczywiście w innych kulturach co innego byłoby sytuacją żenującą, jednak Samoańskie rozdzielenie trzech płci pozwala uniknąć takich konflikt&oacute;w. <strong>Wyrazisty str&oacute;j </strong>pozwalający ich na pierwszy rzut oka odr&oacute;żnić zar&oacute;wno od normalnych mężczyzn jak i kobiet ujednoznacznia kontakty w życiu codziennym. Na poziomie świadomym bowiem możemy sobie oczywiście wiele rzeczy wytłumaczyć i zrozumieć, ale nasz intelekt jest za wolny jak na standardy natury, dlatego podświadomie myślimy quasiautomatycznie. Z punktu widzenia &quot;samolubnych gen&oacute;w&quot; jesteśmy dla przyrody jedynie maszynkami służącymi do rozmnażania, choćby wydawało się nam inaczej na bardziej świadomym poziomie. Sądzę, że u heteroseksualnych mężczyzn występuje następujący prosty model w kt&oacute;rym trzy elementy sprzęgają się automatycznie: 1) jestem dla X obiektem seksualnym, 2) X jest kobietą 3) X jest dla mnie obiektem seksualnym. Dlatego w kontakcie z homoseksualistą pojawia się dysonans i uczucie dyskomfortu: 1) jestem dla X obiektem seksualnym, 2) X jest mężczyzną, 3) X nie jest dla mnie obiektem seksualnym. W przypadku Samoańskich homoseksualist&oacute;w (zwanych fa&#8217;afafine) taki dyskomfort ma szansę być znacząco mniejszy, gdyż 2) X nie jest mężczyzną. To znacząco zmniejsza ilość napięcia między &quot;trzema płciami&quot;. Prawdopodobnie jest to też wygodne dla samych fa&#8217;afafine, kt&oacute;rzy wiedzą ku komu mogą kierować swe uczucia.</p>
<p>Chciałbym ponadto podkreślić: fa&#8217;afafine <strong>nie zakładali pseudomałżeństw adoptujących cudze dzieci</strong>, wspierali normalne rodziny, łożąc pieniądze, ucząc muzyki, pomagając rodzicom itp.&nbsp;Fa&#8217;afafine to homoseksualiści, kt&oacute;rzy akceptują swoją odmienność, i znaleźli <strong>swoje</strong> miejsce w społeczeństwie. Potrafię sobie wyobrazić, że określenie ich jako normalnych mogłoby ich nawet obrazić. Przecież mogą o sobie myśleć jako &quot;nadnormalni&quot;. Sądzę, że podobnie funkcjonuje całkiem sporo homoseksualist&oacute;w w naszej kulturze (Korwin-Mikke nazywa ich homosiami &#8211; z sympatią &#8211; w odr&oacute;żnieniu od gej&oacute;w &#8211; z antypatią). W por&oacute;wnaniu do nich &quot;nasi&quot; geje za wszelką cenę chcący uchodzić za normalnych, choćby trzeba było zniszczyć po drodze pojęcie normy, nie znajdujący <strong>własnego</strong> miejsca w społeczeństwie tylko w najlepszym razie małpujący instytucje heteryk&oacute;w, a w najgorszym uzurpujący sobie do nich prawo zachowują się tak, jakby nienawidzili swojej odmienności.</p>
<p>Powyżej użyłem pojęcia &quot;normy&quot;. Czyżbym sugerował, iż homoseksualiści są nienormalni? To złożona kwestia.&nbsp;</p>
<p>Twierdzi się, że homoseksualizm jest normalny, skoro procent homoseksualist&oacute;w w każdym społeczeństwie jest względnie stały. W tym sensie jednak normalne jest tylko jego <em>występowanie</em>, nie <em>on sam</em>. Tak samo normalne jest występowanie pewnego procenta pedofilii, świętych, morderc&oacute;w, genialnych muzyk&oacute;w czy os&oacute;b z zespołem Downa. Jest to &quot;normalność statystyczna&quot;, z kt&oacute;rej absolutnie nie wynika jakakolwiek &quot;normatywność&quot;. Homoseksualizm jest normalny o tyle, że jest zgodny z prawami natury  (chciałoby się zapytać a co nie jest? Oczywiście jedynie cuda!), ale czy jest zgodny z &quot;intencją natury?&quot;&nbsp;</p>
<p>Jedną z teorii usiłujących tego dowieść jest wspomniana teoria doboru krewniaczego. W tym wypadku m&oacute;wimy o <em>teorii jako hipotezie</em>, nie jest ona bowiem potwierdzona. Niestety, bardzo łatwo ją można by obalić &#8211; wystarczy podać choć jeden przykład społeczeństwa, w kt&oacute;rym homoseksualiści nie wspierają w żaden spos&oacute;b swych si&oacute;str i ich potomstwa a nadal występuje ich stały procent. Nie wiem, czy ktoś taki dow&oacute;d przeprowadził, mnie osobiście bardziej przekonuje inna teoria, wynikająca z badań włoskich genetyk&oacute;w <a href="http://www.newscientist.com/article/dn6519-survival-of-genetic-homosexual-traits-explained.html">Camperio-Ciani</a>. Wskazuje ona, iż za homoseksualizm u mężczyzn odpowiada pewien zesp&oacute;ł gen&oacute;w, kt&oacute;ry jednocześnie, gdy wystąpi u kobiet, sprzyja wyjątkowej płodności. Homoseksualizm byłby zatem ubocznym kosztem występowania tego korzystnego u kobiet zespołu gen&oacute;w. Kombinacja ta odpowiada jednak jedynie za kilka procent wypadk&oacute;w homoseksualizmu. Inną prawdopodobną przyczyną są zaburzenia systemu immunologicznego u matek mających wielu syn&oacute;w. Najmłodszy &#8211; jak zaobserwowano &#8211; ma w&oacute;wczas tendencje homoseksualne. W sumie jednak obie te stwierdzone naukowo przyczyny tłumaczą jedynie 21% przypadk&oacute;w. Pozostałych 79 jest dla nauki na razie tajemnicą. Przedwczesne jest więc orzekanie, iż jest to zjawisko normalne, w znaczeniu &quot;sensowne&quot; dla przyrody, służące jakiemuś celowi. Zwłaszcza, że najoczywistsza jest akurat jego nieużyteczność dla kluczowego zadania przyrody: rozmnażania. Przedwczesne jest r&oacute;wnież twierdzenie, iż homoseksualizm jest uwarunkowany biologicznie i czymś, czego nie można nabyć czy się pozbyć. Jak widzimy jest to dowiedzione jedynie w odniesieniu do co piątego homoseksualisty. Są więc przynajmniej trzy rodzaje homoseksualizmu. Nie wykluczone pozostałe 4/5 uwarunkowane jest środowiskowo czy psychologicznie. Pamiętam, że czytałem kiedyś stary artykuł Ericha Fromma na ten temat. Odważnie, jak na tamte czasy twierdził, że homoseksualizm nie jest chorobą, gdyż jest&#8230; symptomem innych zaburzeń osobowościowych. Co ciekawe opisywał kilka przypadk&oacute;w własnych pacjent&oacute;w, kt&oacute;rzy poddani terapii zmienili orientację na hetero. Zaznaczam tylko: Fromm nie leczył homoseksualizmu, tylko zupełnie inne problemy osobowościowe. Po ich rozwiązaniu w trakcie terapii ustępował ten &#8211; jak on to nazywa &#8211; symptom.</p>
<p>Oczywiście kultury ludzkie nie ograniczają się do realizacji zadań postawionych nam przez naturę. Powinny jednak wspierać społeczeństwa w rywalizacji z innymi (dob&oacute;r grupowy). W tym momencie kilka sł&oacute;w o homoseksualizmie w Grecji. Po pierwsze wiec większość tego, o czym się m&oacute;wi wspominając Grecję w tym kontekście to nie homoseksualizm a pederastia. Pederastia, kt&oacute;ra nie zastępowała życia małżeńskiego, ale była czymś obok. Była czymś społecznie uznanym, gdyż nie sprowadzała się wyłącznie do seksu, lecz przybierała pożyteczną społecznie formę wychowawczą. Jak powiada Włodzimierz Langauer</p>
<blockquote>
<p>model greckiej paiderastia zakładał związek miłosny chłopca w okresie dojrzewania z dojrzałym mężczyzną, na og&oacute;ł żonatym i mającym już dzieci, niestroniącym od miłostek z heterami. Jeżeli taki układ miał dodatkowo charakter wychowawczy, był społecznie akceptowany. <a href="http://www.homini.com.pl/index.php?s=karta_recenzje&amp;id=249">*</a>)</p>
</blockquote>
<p>W większości więc nie była to kwestia &quot;orientacji seksualnej&quot; dojrzały mężczyzna (erastes) będący w relacji z w relacji z młodszym (eromenos) nie stronił jednocześnie od stosunk&oacute;w z heterami czy żoną. Można powiedzieć, że seksualność Grek&oacute;w okresu klasycznego była po prostu otwarta na obie płcie. Jak powiada Dover:<em> grecka kultura tym r&oacute;żniła się od naszej, że bez opor&oacute;w akceptowała przemienność nastawień seksualnych człowieka </em><a href="http://www.homiki.pl/modules.php?name=News&amp;file=article&amp;sid=117">*</a>) Nie oznaczało to jednak, że wolno było wszystko. R&oacute;wnież obsceniczny styl życia Timarchosa doprowadził go przed sąd. Starożytni Grecy z pewnością nie patrzyliby obojętnie na paradę wulgarnie zachowujących się homoseksualist&oacute;w przechodzących przez agorę. Tak, oglądane w telewizji parady gej&oacute;w w zachodniej Europie napawają mnie obrzydzeniem, ale nie dlatego, że ukazują homoseksualizm &#8211; dlatego, że są obsceniczne. Brzydziły by mnie r&oacute;wnież, gdyby zachowywali się tak heteroseksualiści, gdyż jest to zachowanie często poniżej estetyki wielu film&oacute;w pornograficznych.</p>
<p>Widzimy, że u Grek&oacute;w r&oacute;wnież 1) homoseksualizm wpisany był w porządek społeczny, 2) nikt nie postulował nazwania związku os&oacute;b tej samej płci małżeństwem. Podobnie, albo jeszcze bardziej u Rzymian. Przypomnijmy, nawet cesarz Hadrian zakochany po uszy w swym Antinousie nie wpadł na pomysł, by zawrzeć z nim małżeństwo, choć sam związek wsp&oacute;łczesnych specjalnie nie gorszył, raczej śmieszył. Gdyby wpadł na taki &nbsp;pomysł (choć zapewne udało by mu go zrealizować, skoro załatwił kochankowi deifikację) to postawił by się obok Kaliguli, kt&oacute;ry swego konia uczynił senatorem.</p>
<p>Pozwolę sobie zacytować wypowiedź profesora Krawczuka:</p>
<blockquote>
<p>Ale muszę przyznać, że nawet starożytni Rzymianie czy Grecy nie byli tak rozbuchani seksualnie jak wsp&oacute;łczesne społeczeństwo. Powiedzmy sobie szczerze: dla starożytnych seks i ciało były naturalnością, nie obowiązywało żadne tabu. Owszem, o pewnych rzeczach nie m&oacute;wiło się publicznie, zostawały w alkowie, ale też nikt nie robił z posiadania przez kogoś odmiennych preferencji wielkiej sprawy. W kwestii odmienności, bo ja przecież uważam się za potomka starożytnych, c&oacute;ż&#8230; No mogłoby mnie samego martwić, że jestem taki heteroseksualny&#8230; Tak nawet sobie kiedyś czasem myślałem: może nie wypada tak być do końca dogmatykiem i tylko kobiety&#8230; Doceniam uroki młodych mężczyzn, ale wciąż pobudzają mnie jedynie intelektualnie. Cały czas jednak nad sobą pracuję&#8230;</p>
</blockquote>
<p>Pod wypowiedzią tą mogę się z czystym sumieniem podpisać, choć mimo wszystko w stosunku do homoseksualizmu czuję się bardziej Rzymianinem niż Grekiem.</p>
<p>Aby uniknąć wszelkich nieporozumień: gdy wyrażam się aprobująco o niekt&oacute;rych rozwiązaniach z Samoa czy Grecji, nie oznacza to, że postuluję wprowadzenia ich u nas! Postuluję jedynie, by homoseksualiści znaleźli swoje własne miejsce w naszej kulturze zostawiając w spokoju nasze heteryckie instytucje, takie jak małżeństwo czy rodzicielstwo.</p>
<p>Jeśli chodzi o problem adopcji przez pary homoseksualne, to tu mam jeden, może niezbyt mocny, ale mnie w zupełności przekonujący argument. Rodzina, w kt&oacute;rej normalnie przychodzą na świat dzieci, to nie tylko <strong>dwie</strong> osoby, ale <strong>dwie r&oacute;żne</strong> osoby i to r&oacute;żne tak bardzo, jak chyba nigdy nie będzie m&oacute;gł się r&oacute;żnić jeden mężczyzna od drugiego. Ta r&oacute;żnica, napięcie z niej powstające jest moim zdaniem kluczowa dla zdrowego rozwoju dziecka. Jeśli więc czytam, że <em>W por&oacute;wnaniu z grupą kontrolną nastoletnich dzieci wychowywanych przez rodzic&oacute;w heteroseksualnych &#8211; dzieci lesbijek osiągały znacząco więcej punkt&oacute;w na skali społecznych, akademickich i og&oacute;lnych umiejętności oraz znacząco mniej na skali agresywnych zachowań, łamania zasad, czy wyrażania innych problem&oacute;w związanych z zachowaniem <a href="http://psychika.net/2010/10/dzieci-lesbijek-rozwijaja-sie-zdrowo.html">*</a></em>. To wcale nie są dla mnie zdrowe rezultaty. Człowiekowi niezbędny jest pewien stopień agresywności (nad kt&oacute;rym oczywiście powinien nauczyć się panować). Nieprzypadkowo Platon nakazywał r&oacute;wnoważenie gimnastyką &quot;służby Muzom&quot;, kt&oacute;ra osamotniona grozi rozintelektualizowaniem, rozmiękczeniem i osłabieniem charakteru. Dlatego dziecko winno podlegać tak wpływowi &quot;pierwiastka męskiego&quot; jak i &quot;żeńskiego&quot;. W powyższym cytacie rezultatem jest grzeczna i potulna owieczka, co wynika z nadmiaru &quot;pierwiastka żeńskiego&quot;. Para homoseksualna posiada dla mnie &quot;wartość wychowawczą&quot; r&oacute;wną samotnemu rodzicowi, choćby mogła zapewnić znacznie lepsze warunki materialne. Ponieważ prawo, kierując się dobrem dziecka, nie zezwala na adopcję samotnej osobie, nie powinno zezwalać na nią r&oacute;wnież parom jednopłciowym. Dopuszczam jeden wyjątek od tej reguły: objęcie opieką prawną członka rodziny. Chodzi mi o sytuację, gdy np. w wypadku ginie oboje rodzic&oacute;w, to opiekę nad ich dziećmi m&oacute;głby przejąć homoseksualny brat kt&oacute;regoś z małżonk&oacute;w, jeśli żyli w nim w zgodzie i dzieci go akceptowały.</p>
<p>Tak więc wyglądają moje poglądy na tą kontrowersyjną kwestię. Czytelnikowi (jest tu jeszcze taki?) pozostawiam ocenę, czy jestem bezm&oacute;zgim nazistą zamawiającym 5&pi;w czy nie. A, bym był zapomniał: zostałem zaliczony r&oacute;wnież do katolik&oacute;w! C&oacute;ż, jeśli w czymś katolicyzm stoi po stronie rozsądku, nie będzie to dla mnie największą obrazą.</p>
<p>&nbsp;Zainteresowanych tym, jak wykuwały się moje poglądy stanowiące treść niniejszego wpisu odsyłam do stosownego wątku na <a href="http://www.paganfederation.org/forum-pl/viewtopic.php?f=36&amp;t=2378">forum MFP</a> (już zamkniętego). Podziękowania dla Amvaradel za podrzucenie link&oacute;w z trzema z cytowanych wynikami badań (oczywiście nie ma ona nic wsp&oacute;lnego z moimi z nich wnioskami)</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2011/01/20/zly-poganin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ks. Malina o Ehrmanie</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/11/30/ks-malina-o-ehrmanie/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/11/30/ks-malina-o-ehrmanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 23:18:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Biblia]]></category>
		<category><![CDATA[Ehrman]]></category>
		<category><![CDATA[rękopisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=373</guid>
		<description><![CDATA[Znalazłem właśnie recenzję książki Barta D. Ehrmana &#8222;Przeinaczanie Jezusa. Kto i dlaczego zmieniał Biblię&#8221; (kt&#243;rej fragment znajduje się na naszej stronie) pi&#243;ra ks. Artura Maliny. &#160;Recenzje zaskakująco życzliwa i szczera. Już we wstępie znajdujemy zdanie, kt&#243;re następuje zaraz po (korzystnym dla Ehrmana) por&#243;wnaniu z biblical-ficition w &#160;rodzaju Kodu Leonarda: Książka Ehrmana natomiast &#8211; pozbawiona tonu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znalazłem właśnie recenzję książki Barta D. Ehrmana &bdquo;Przeinaczanie   <a class="unlink" href="http://kritikos.pl?art=Jezus">Jezusa</a>. Kto i dlaczego zmieniał Biblię&rdquo; (kt&oacute;rej <a href="http://antychryst.info/?art=Nieomylne_i_natchnione">fragment</a> znajduje się na naszej stronie) pi&oacute;ra ks. Artura Maliny. &nbsp;Recenzje zaskakująco życzliwa i szczera. Już we wstępie znajdujemy zdanie, kt&oacute;re następuje zaraz po (korzystnym dla Ehrmana) por&oacute;wnaniu z biblical-ficition w &nbsp;<a class="unlink" href="http://pantheion.pl/?art=Rod">rodzaju</a> Kodu Leonarda:</p>
<blockquote>
<p>Książka Ehrmana natomiast &ndash; pozbawiona tonu sensacji &ndash; daje naukowe narzędzia do skutecznego kwestionowania rzeczywistych podstaw ortodoksyjnego  <a class="unlink" href="http://kritikos.pl">chrześcijaństwa</a>. Autor przedstawia rzeczywiste problemy związane z kopiowaniem rękopis&oacute;w biblijnych.</p>
</blockquote>
<p>Chwali styl i wartość merytoryczną książki, jako wprowadzenia w problematykę krytyki tekstu. Znajduje też oczywiście miejsce na zarzuty. <em>Niestety, nie są one przedstawione w spos&oacute;b pozwalający skonfrontować argumenty stron. </em>Zarzuca autorowi błędne rozumienie natchnienia. Wyw&oacute;d jakim zarzut ten uzasadnia daleki jest jednak od jasności. Przytacza pojęcie uniżenia się Boga, <em>Natchnienie było dla nich nie tylko wywyższeniem ludzi i ich zdolności, ale także uniżeniem się Boga do ludzi.</em> &nbsp;[...]<em>W tej koncepcji natchnienia r&oacute;wnież dalszy przekaz sł&oacute;w Pisma jest poddany warunkom podobnym do tych, kt&oacute;re determinują przekaz innych tekst&oacute;w. Rozbieżności między rękopisami nie wykluczają więc możliwości natchnienia</em>. Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że ks. Malina dokonał jakiegoś skr&oacute;tu myślowego, albo też usiłuje nas przekonać, że nas przekonał? Przecież Ehrman nie twierdzi, że oryginał nie był natchniony, jedynie, że nigdy nie będziemy pewni, jak on dokładnie wyglądał.<br />
&nbsp;</p>
<p>Drugim poważnym zarzutem jest jakoby &quot;pominięcie najważniejszych narzędzi pracy wsp&oacute;łczesnych egzeget&oacute;w i tłumaczy Biblii.&quot; takich jak krytyczne wydania NT czy autorytatywnych komentarzy dla egzeget&oacute;w. Zarzut ten nie wygląda poważnie. Przecież Ehrman jest ekspertem właśnie od rękopis&oacute;w, czy jeden profesor ma obowiązek posługiwać się podręcznikami innego profesora? Można by postawić zarzut, iż nie napisał własnego, ale specjalista ma prawo chodzić własnymi ścieżkami, nie musi wierzyć innym na słowo, skoro ma bezpośredni dostęp źr&oacute;deł. C&oacute;ż z tego, że jacyś autorzy opatrzyli dany fragment literką A, skoro kompetentny uczony ma argumenty to wypada się wysilić i przytoczyć kontrargumenty, a nie zasłaniać się autorytetami. Takim też odwołaniem do autorytet&oacute;w kończy sw&oacute;j wyw&oacute;d:</p>
<blockquote>
<p>Ehrman odsłania osobisty stosunek do badania tekstu i zaprasza do p&oacute;jścia podobną drogą. Ta szczerość pozwala postawić pytanie: dlaczego inni wybitni znawcy starożytnych rękopis&oacute;w biblijnych nie zwątpili w nadprzyrodzony charakter Pisma Świętego ani nie stracili wiary w Boga przemawiającego do ludzi przez prorok&oacute;w oraz przez swojego Syna?</p>
</blockquote>
<p>Zbyt wielu znałem profesor&oacute;w teologii, by argument ten miał mnie przekonać. Jedyny, kt&oacute;ry faktycznie budził we mnie tego rodzaju wątpliwości ostatecznie porzucił wiarę w robotnika z Galilei.</p>
<p>W jednym jednak z autorem trzeba się zgodzić: błędy,  <a class="unlink" href="http://asatru.pantheion.pl/?art=asatru_Mani">manipulacje</a>, zafałszowania kt&oacute;re omawia Ehrman nie mają takiej wagi, by determinować rozw&oacute;j teologii. Może mnie pamieć zawodzi, ale nie przypominam sobie, by autor Przeinaczania  Jezusa taką tezę stawiał.. Znać, ks. Malina chucha na zimne, po tych wszystkich &quot;Kodach&#8230;&quot; trudno się dziwić.</p>
<p>Źr&oacute;dło:</p>
<p><a href="http://tygodnik.onet.pl/1,39995,druk.html">Ks. Artur Malina, Problemy z natchnieniem</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;linkname=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F11%2F30%2Fks-malina-o-ehrmanie%2F&amp;title=Ks.%20Malina%20o%20Ehrmanie" id="wpa2a_12"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/11/30/ks-malina-o-ehrmanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Absurdy monoteizmu cz.1</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/10/30/absurdy-monoteizmu-cz-1/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/10/30/absurdy-monoteizmu-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 30 Oct 2010 08:46:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Szaleństwo chrześcijaństwa]]></category>
		<category><![CDATA[Chrześcijaństwo]]></category>
		<category><![CDATA[monoteizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[ Jakiś czas temu sporządziłem filmik ilustrujący niektóre wątki poruszane przeze mnie na blogu. Jako, że nie mam teraz czasu by nad nim dalej pracować, a potem w ogóle mogę stracić do niego serce, zdecydowałem się go upublicznić w obecnej formie. Zapraszam do komentowania. http://www.youtube.com/watch?v=bjxVhNpo1Z4 Jeśli pojawią się nowe filmiki, zamieszczę je na kanale Antychrysta]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Jakiś czas temu sporządziłem filmik ilustrujący niektóre wątki poruszane przeze mnie na blogu. Jako, że nie mam teraz czasu by nad nim dalej pracować, a potem w ogóle mogę stracić do niego serce, zdecydowałem się go upublicznić w obecnej formie. Zapraszam do komentowania.</p>
<p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=bjxVhNpo1Z4">http://www.youtube.com/watch?v=bjxVhNpo1Z4</a></p>
</p>
<p>Jeśli pojawią się nowe filmiki, zamieszczę je na <a href="http://www.youtube.com/user/PantheionAntyChryst">kanale Antychrysta</a></p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;linkname=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F10%2F30%2Fabsurdy-monoteizmu-cz-1%2F&amp;title=Absurdy%20monoteizmu%20cz.1" id="wpa2a_14"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/10/30/absurdy-monoteizmu-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akwinaty krytyka politeizmu</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/08/28/akwinaty-krytyka-politeizmu/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/08/28/akwinaty-krytyka-politeizmu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 22:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[Politeizm]]></category>
		<category><![CDATA[Akwinata]]></category>
		<category><![CDATA[monoteizm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=308</guid>
		<description><![CDATA[Odchodząc od chrześcijaństwa rzadko pozbywamy się od razu wszystkich zaszczepionych nam w nim przekonań. Jednym z poglądów, który zdaje się utrzymywać w umysłach eks- chrześcijan najdłużej, jest przekonanie, iż Bóg jest jeden. Odrzucają Jezusa, ale nie Boga, stają się zatem deistami czy ściślejszymi, bezwyznaniowymi monoteistami. Nawet agnostykom i ateistom wydaje się, iż przekonanie, że jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Odchodząc od chrześcijaństwa rzadko pozbywamy się od razu wszystkich zaszczepionych nam w nim przekonań. Jednym z poglądów, który zdaje się utrzymywać w umysłach eks-  <a href="http://kritikos.pl/?art=manifest" class="unlink">chrześcijan</a> najdłużej, jest przekonanie, iż Bóg jest jeden. Odrzucają   <a href="http://kritikos.pl?art=Jezus" class="unlink">Jezusa</a>, ale nie Boga, stają się zatem deistami czy ściślejszymi, bezwyznaniowymi  <a href="http://pantheion.pl/?art=Politeizm_vs_monoteizm" class="unlink">monoteistami</a>. Nawet agnostykom i ateistom wydaje się, iż przekonanie, że jest tylko jeden Bóg, jest przynajmniej mniej absurdalne niż wiara w wielu Bogów. Od tego przekonania nie są wolni również niektórzy   <a href="http://pantheion.pl/index.php" class="unlink">poganie</a>, którzy ze swych panteonów czynią przybudówkę, albo garderobę, w której przebiera się Bóg Najwyższy.</p>
<p style="text-align: justify"><span id="more-308"></span> </p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Trzeba przyznać, że propaganda monoteistyczna odniosła tutaj spory sukces. Postanowiłem przyjrzeć się nieco, z czego on wypływa, a ściślej, jakimi argumentami  chrześcijanie dowodzą swej tezy. Zajrzałem w tym celu do Tomasza z Akwinu, który w średniowieczy dokonał odważnej próby oparcia teologii katolickiej na Arystotelesie. Na jego dziełach, czy raczej ich opracowaniach wychowały się całe pokolenia księży (aż do całkiem niedawnych czasów, gdy zaczął dominować personalizm). Tomasz ma tę zaletę, że &#8212; jak na teologa &#8212; wyraża się dosyć jasno, choć wszysto to opiera się na podstawach jego konkretnego systemu filozoficznego i nie zawsze dla nieobeznanych z nim wszystko jest jasne. W swoim dziele Summa contra gentiles (czyli Suma przeciwko  poganom &#8212; choć tego tytułu nie nadał sam autor, ale jego uczniowie), w rozdziale 42 księgi I zgromadził on imponującą ilość argumentów.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Większość z nich opiera się na założeniu, jakim jest utożsamienie: Bóg ( chrześcijan) = Absolut. Do tego odpowiednio skonstruowano pojęcie Absolutu. Cóż to takiego jednak jest? Otóż jest to dość mgliste (z zamierzenia) pojęcie zbudowane przez spotęgowanie (wyolbrzymienie) szeregu różnych, pozytywnych właściwości. W tym wyolbrzymieniu nic teologów monoteistycznych nie hamowało, więc wyolbrzymienie to zmierzało do nieskończoności. Taką właściwością jest siła, moc &#8212; Absolut jest zatem wszechmogący, inną jest wiedza &#8212; Absolut jest wszechwiedzący itd. itd. Nie zadali sobie jednak podstawowego pytania: czy ktoś taki w ogóle istnieje? To mgliste i nieograniczone pojęcie utożsamili ze swoim Bogiem. Tymczasem jedynym argumentem za tym utożsamieniem jest&#8230; biblijna opowieść o stworzeniu świata. Opowieść tę można było powtarzać, gdy świat wydawał się płaskim dyskiem pływającym po oceanie pod dziurawą kopułą. Co dziś wiemy o &#8222;świecie&#8221;? [tutaj przydałby się krótki filmik poglądowy] Nasza planeta jest tylko jedną z wielu, która krąży wokół Słońca. Słońce jest tylko jednym z ok. 400 miliardów gwiazd w galaktyce Drogi Mlecznej. Liczba 400 mld przerasta wyobraźnię zwykłego człowieka, pozwolę sobie więc nieco ją zobrazować. Gdybyśmy podróżowali z pręd <a href="http://kritikos.pl/?art=Hierarchia-koscielna" class="unlink">kością</a> myśli, dzięki czemu moglibyśmy odwiedzać jedną gwiazdę na sekundę, to w ciągu roku, odwiedzilibyśmy jakieś 31,5 mln gwiazd, a na &#8222;zwiedzenie&#8221; (w tempie, przy którym nawet japońscy turyści dostaliby zawrotu głowy) całej galaktyki, potrzebowalibyśmy ponad 12 tysięcy lat! Ale to tylko nasza Galaktyka! Wedle szacunków astronomów &#8212; w znanym nam wszechświecie &#8211;  istnieje ponad 100 miliardów galaktyk. Znowu, gdybyśmy podróżując z prędkością myśli chcieli je wszystkie &#8222;zwiedzić&#8221;, zajęłoby nam to jakieś 3 tysiące lat. Wszystko to zostało stworzone przez Boga, który ma jeden wybrany naród zamieszkujący niewielki skrawek ziemi na jednej z mniejszych planet jednego z peryferyjnych układów planetarnych w jednej ze 100 miliardów galaktyk, i tenże Bóg ma tylko jednego, jedynego syna, którym był nieuczony robotnik z Galilei. Bóg ten tak troskliwie opiekował się swoim na <a href="http://pantheion.pl/?art=Rod" class="unlink">rodem</a>, że ten  przez większą część historii owego narodowego &#8222;wybraństwa&#8221; musiał drżeć o własną skórę. Natomiast wspomniany robotnik wsławił się ledwie pewną liczbą uzdrowień i egzorcyzmów, za to urodzić się miał po to, by ludzie mogli go złożyć w ofierze, jakiej ten Bóg-Ojciec-Miłość domagał się za grzech zjedzenia owocu ze swego sadu.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Monoteiści twierdzą, że Absolut stworzył świat. Wydaje im się oczywiste, że świat musiał być stworzony, i że ten, kto tego dokonał musi być Absolutem. A jednak, jak <a href="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=289">wykazałem ostatnio</a>, rozumowanie to opiera się na analogii rzemieślnika wyrabiającego przedmiot. Tymczasem uważam, że jest to analogia błędna. Większość procesów, jakie obserwujemy wokół, w przyrodzie dałoby się raczej ująć przez analogię z &#8222;rodzeniem&#8221;, nie sztucznym wytwarzaniem.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Oczywiście, Bóg  chrześcijan nie jest żadnym Absolutem, jest zwykłym Bogiem plemiennym Izraelitów, jak to starałem się wykazać w<a href="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=168"> innym poście</a>, więc nie będę się dłużej nad tą uzurpacją rozwodził. Jednak przywołanie względnie realnego wyobrażenia kosmosu jest o tyle ważne, że teologowie rzadko się do niego odwołują, wolą mgliste i abstrakcyjne słowa typu &#8222;wszystko&#8221;.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Zobaczmy jednak, jak, poza tymi założeniami, monoteiści argumentują na rzecz jedyności Boga. Niestety bez oparcia o aksjomat Absolutu, z którego, niczym z niewidzialnego worka, Tomasz wyciąga kolejne arbitralne i abstrakcyjne określenia niewiele zostaje&#8230;</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Pierwszy argument odwołuje się do pojęcia Absolutu, jako najwyższego dobra:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Niemożliwe jest, by były dwa najwyższe dobra. To bowiem, co określa się przez prze obfitość, znajduje się tylko w czymś jednym. Bóg zaś, jak wykazaliśmy, jest najwyższym dobrem [I, 41], Bóg więc jest jeden.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Jeśli wyjmiemy z tego argumentu owo mętne i rozbuchane pojęcie Absolutu, całość rozsypie się natychmiast. Gdy spróbujemy spojrzeć na owo &#8222;dobro&#8221; jako na coś więcej, niż tylko słowo, gdy stanie się czymś konkretnym przestanie być czymś jednym. Bo niby dlaczego nie mogą istnieć dwa najwyższe dobra? A nawet więcej! Każdy z Bogów olimpijskich stanowi przecież wyraziciela najwyższego dobra: najlepszy wojownik, najlepszy poeta, najlepszy twórca, najlepsza kochanka, matka, żona, itd. Można oczywiście, i należy, powiedzieć, że z nich najlepszy jest  <a href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Zeus" class="unlink">Zeus</a>, który wszystkie te wartości utrzymuje swym rozumem i mocą w harmonii, ale to nie czyni go Bogiem zupełnie innej kategorii.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Kolejny argument:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Oprócz tego. Wykazaliśmy, że Bóg jest całkowicie doskonały, tak że nie brak Mu żadnej doskonałości. Jeśli zatem jest więcej bogów, musi być więcej tego rodzaju doskonałych bytów. To zaś jest niemożliwe, jeśli bowiem żadnemu z nich nie brak żadnej doskonałości ani żaden nie ma domieszki jakiejś niedoskonałości &#8212; a to są wymogi całkowitej doskonałości &#8212; nie będzie niczego, czym by się odróżniali. Nie można więc przyjmować istnienia wielu bogów.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Pomijając już kwestię zupełnie abstrakcyjnie i arbitralnie zdefiniowanej doskonałości (skąd wiadomo, że taka istota w ogóle istniej, że może istnieć?) to ciekawe, iż Tomasz nie zauważył, iż argument ten trafia też w trójcę św. Oczywiście  chrześcijanie powiedzą, że to nie trzej  <a href="http://pantheion.pl/?art=O_naturze_Bogow" class="unlink">Bogowie</a>, ale jeden Bóg w trzech osobach. Jest to oczywiście bzdura, w sposób czysto werbalny rozwiązano tak w starożytności problem, iż zaczęto uważać  Jezusa za Boga, a przecież Bóg jest jeden&#8230; Przy okazji rozwiązanie to ukazało się użyteczne wobec tendencji do personifikowania Ducha świętego, który dla  <a href="http://kritikos.pl/?art=Zrodla_zydowskie" class="unlink">żydów</a> był po prostu bezosobową proroczą mocą daną przez Boga. W ten sposób przy pomocy tej słownej żonglerki rozwiązano (oczywiście pozornie) problem. Oczywiście,  chrześcijanie nawet nie udają, że rozumieją jak to możliwe, by był jeden Bóg w trzech osobach, wykręcają się słowej &#8222;tajemnica&#8221;.  Wiem, że nieładnie jest cytować siebie, ale cóż&#8230; nie mogę się powstrzymać. <a href="http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=2&#038;t=2486&#038;sid=bf7553414318f07bb6e6aa71202e6f00&#038;start=30">Kiedyś w rozmowie z chrześcijaninem </a>nie wytrzymałem, i napisałem:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Gdyby na pytanie, co się dzieje z człowiekiem po śmierci, powiedziano mi: to Tajemnica &#8211; to ja rozumiem.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Gdyby na pytanie, skąd wziął się świat, powiedziano mi: to Tajemnica &#8211; to ja rozumiem.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Ale gdy ktoś na pytanie, jak rzeczy sprzeczne z logiką, ze sobą i z rzeczywistością są ze sobą jednocześnie zgodne, zgodne z logiką i rzeczywistością, odpowiada mi to Tajemnica &#8211; to to jest wykręt, a nie Tajemnica.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Ale pominąwszy problem boskości, to skoro są trzy osoby, które nie mogą się niczym różnić, to w jakim sensie w ogóle można mówić o trzech różnych osobach? Skoro nie ma żadnej różnicy, to dlaczego mówi się o Ojcu, Synu i Duchu, a nie o Bogu, Bogu i Bogu? Skoro nasi Bogowie nie mogą się niczym różnić, to jak mogą istnieć wasze trzy osoby boskie?</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Kolejny argument:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Podobnie. Jeśli wystarcza jedna przyczyna, by coś wykonać, to lepiej, aby dokonało się to przez jedną przyczynę niż przez wiele. Lecz porządek rzeczy na świecie jest możliwie najlepszy, potęga bowiem pierwszej przyczyny sprawczej obejmuje silę dążenia do doskonałości właściwą stworzeniom. Wszystkie rzeczy zaś osiągają wypełnienie swej doskonałości przez sprowadzenie do jednej pierwszej zasady. Nie należy więc przyjmować wielu zasad.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Ciekawe, czy Tomasz wygłosiłby ten argument, gdyby zapoznał się z dzisiejszą wiedzą biologiczną dotyczącą rozwoju życia na Ziemi, co powiedziałby o milionach wymarłych gatunków, tysiące &#8222;błędnych uliczek&#8221;, które mogą wydawać się błędne, tylko w perspektywie monoteistyczno-kreacjonistyczne. Dla   <a href="http://pantheion.pl/?art=Politeizm_vs_monoteizm" class="unlink">politeisty</a> jest to po prostu rezultat odwiecznej gry boskich twórczych sił, które bez spoczynku radowały się tworzeniem najrozmaitszych istot.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Podobny błąd płynący z idealizowania przyrody mamy w kolejnym argumencie:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Co więcej. Niemożliwe jest, by jeden ruch jednostajny i regularny pochodził od kilku zasad ruchu. Jeśli bowiem razem poruszają, to żadna z nich nie jest zasadą doskonałą, lecz wszystkie zastępują jedną doskonałą zasadę ruchu; nie może się to odnosić do pierwszej zasady ruchu, gdyż to, co doskonałe, jest wcześniejsze od tego, co niedoskonale. Jeżeli zaś te zasady ruchu nie poruszają razem, to każda z nich czasem porusza, a czasem nie porusza. Z tego wynika, że ruch nie jest ani ciągły, ani regularny. Ruch bowiem ciągły i jeden pochodzi od jednej zasady ruchu. Zauważamy także, że zasada, która nie zawsze porusza, porusza nieregularnie, co widać w mniej doskonałych zasadach ruchu, w których ruch wymuszony na początku jest silny, a słabnie przy końcu. W ruchu naturalnym natomiast dzieje się na odwrót. Lecz pierwszy ruch jest jeden i jednostajny, jak to udowodnili filozofowie, zatem jego pierwsza zasada ruchu musi być jedna.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Arystoteles tu przywołany miał na myśli ruch kołowy jako najpierwotniejszy. Ale ruchu idealnie kołowego nie ma w przyrodzie, a te które istnieją są wypadkową wielu różnych sił. To właśnie dzięki tym nieregularnościom astronomowie mogą odkrywać planety w odległych gwiazdozbiorach. Przy okazji mamy wyrażony wprost aksjomat teorii &#8222;rzemieślniczej&#8221;: &#8222; to, co doskonałe, jest wcześniejsze od tego, co niedoskonale&#8221;. Złośliwie można by powiedzieć: dlatego właśnie wcześniejszy  politeizm jest doskonalszy od późniejszego  monoteizmu. Poważniej: w świecie, w którym panuje wiele różnych sił wszystko jest możliwe, możliwe są i ślepe uliczki i nieudane próby, a przede wszystkim, różnorodność życia jest wartością samą dla siebie, a nie jedynie dla człowieka, jak w przypadku  monoteizmu. Mitologia nasza wyrażała opowieściami o niezwykłych potomkach Bogów, potworach, niezwykłych stworzeniach, z którymi niejednokrotnie mierzyli się herosi, ściągając na siebie gniew Bogów.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Do owego pierwszego ruchu odwołuje się też kolejny argument, który wprowadza też rozróżnienie substancji duchowej i cielesnej. Ciekawszy jest kolejny argument:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Porządek różnych rzeczy wzajemnie do siebie przyporządkowanych istnieje z powodu ich przyporządkowania do czegoś jednego. Tak na przykład porządek wzajemny części wojska istnieje z racji przyporządkowania całego wojska do wodza.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Zauważmy, że żołnierze są tej samej natury, co wódz. Czytajmy dalej:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Fakt, że różne rzeczy łączą się w pewnym stosunku, nie może pochodzić od ich własnych natur jako od siebie różnych, z racji swych natur bowiem bardziej by się między sobą różniły.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Ale przecież połączenie nie musi zachodzić na podstawie podobieństwa &#8212; przeciwnie, zwykle zachodzi na podstawie różnicy: ludzie dogadują się ze sobą, bo mają różne, ale komplementarne interesy. Kapitalizm nie potrzebuje jakiejś świadomej siły kierowniczej, aby wytwarzać organiczną całość zwaną gospodarką. Nie ma racji Tomasz wprowadzając rzekomą konieczność jakiejś przyczyny porządkującej. Zwłaszcza trudno coś takiego dojrzeć w otaczającym świecie, gdzie równowaga ta stale na nowo musi się ustalać, a równie często towarzyszy nam realny konflikt. Oczywiście  chrześcijanie wprowadzają tu pojęcie grzechu pierworodnego, aby wyjaśnić te zaburzenia w rzekomej harmonii. Co jednak z okresem przed pojawienia się człowieka? Któż zawinił, że wymarły dinozaury? Gdybyśmy przyjęli zatem za dobrą monetę podsumowanie Tomasza&#8230;</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Zatem cały ten świat ma tylko jednego porządkującego i rządzącego. Lecz poza tym światem nie ma innego. Jest wiec tylko jeden rządca wszystkich rzeczy, którego nazywamy Bogiem.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">&#8230;trzeba by uznać, że z tego Boga kiepski Absolut.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">W kolejnych argumentach Tomasz przywołuje atrybut absolutu jakim jest posiadanie w sobie istnienia. Istnienie, jest niewątpliwie właściwością przysługującą Absolutowi. Tutaj zgodziłbym się z Tomaszem. Jest to cecha, którą faktycznie według mnie Absolut posiada. Tyle, że według mnie Absolut nie jest Bogiem, a już na pewno Bogiem osobowym. Absolut to wszechświat jaki istnieje, ze wszystkimi wymiarami materialnymi i duchowymi czy nadprzyrodzonymi.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Tomasz stara się wykazać niemożliwość istnienia wielu Bogów, opierając się na swojej koncepcji Boga, który jest absolutem. Jest to oczywiste pomieszanie pojęć. Monoteiście przeprowadzili ten zabieg celowo, by pozbawić innych Bogów prawa do istnienia. Skoro Bóg=Absolut, a Absolut może być tylko jeden, to pozostali Bogowie nie istnieją, albo nie są Bogami. To pomieszanie natury boskości z naturą Absolutu widać w kolejnym argumencie:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Jeśli jest wielu bogów, to natura boskości nie może być numerycznie jedna w każdym z bogów. Musi więc być coś odróżniającego naturę boską w tym lub w tamtym bogu. Lecz jest to niemożliwe, gdyż natura boska nie przyjmuje dodania niczego: ani różnic istotowych, ani przypadłości,</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">A niby dlaczego Boskość nie mogłaby mieć wielu aspektów, odcieni, natężeń? Dla nas cały wszechświat jest boski, boskość widzimy wszędzie, a zatem boskość ma wiele twarzy.  Monoteizm musi zatem umieścić boskość poza światem, przez co świat staje się bezbożny!</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Czytajmy dalej:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Dalej. Rzecz posiada istnienie w taki sam sposób, w jaki posiada jedność, stąd też każda rzecz z całej mocy opiera się podziałowi, by przezeń nie dążyć do nieistnienia. Natura boska zaś w istnieniu swym przewyższa wszystko. Jest w niej zatem najwyższa jedność. W żaden więc sposób nie dzieli się na kilka bytów.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Znowu, wypadałoby zapytać o świętą trójcę, skąd zatem te trzy osoby? Moim zdaniem istnienie w wielości bynajmniej nie osłabia istnienia, raczej przenosi je na inny wymiar. Zresztą nie mówimy tu o dzieleniu się, a rozmnażaniu. Bogowie są nieśmiertelni, fakt, że mają potomstwo niczego im nie ujmuje.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">W wielu argumentach pobrzmiewa przekonanie, iż jedność jest czymś wyższym w stosunku do wielości. Pada nawet porównanie z monarchią, jako ustrojem lepszym niż republika. Ale są różne rodzaje jedności. Czyż jedność zwartej drużyny bojowej nie znaczy więcej, niż jedność pojedynczego wojownika? Jedność może być monolitem skały, ale może być też organiczną całością złożoną z różnorodnych części.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Na zakończenie tego artykułu Tomasz wprost odwołuje się do  pogan &#8212; zatem posłuchajmy:</p>
<blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Tą prawdą obala się poglądy  pogan wyznających wielość bogów. Aczkolwiek wielu z nich mówiło, że jest jeden najwyższy Bóg, że jest On przyczyną wszystkich innych bytów, które nazywali bogami; przypisywali też wszystkim wiecznym substancjom nazwę bóstwa, szczególnie z racji ich mądrości, szczęśliwości i rządzenia rzeczami.</p>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Ten sposób mówienia znajdujemy zresztą także w Piśmie Świętym, gdzie święci aniołowie albo też ludzie lub sędziowie nazywani są bogami, jak na przykład w tych słowach Psalmu [86,81: &#8222;Nie ma Tobie podobnego wśród bogów, Panie&#8221;; oraz w innym miejscu: &#8222;Ja rzekłem: Jesteście bogami&#8221; (Ps 82,61)- Wiele podobnych zdań znajduje się w różnych miejscach Pisma Świętego.</p>
</blockquote>
<p style="text-indent: 1.12cm;margin-bottom: 0cm;text-align: justify">Widzimy zatem, że Tomasz musi przyznać, iż jego rozumienie bóstwa nie do końca pokrywa się z tym, spotykanym w Biblii, trafnie zwraca uwagę na  politeistyczne w niej fragmenty, a jednak nie dostrzega tu problemu. A problem jest. Czym innym jest Absolutu, o którym pisał Tomasz i którego jedność tak elokwentnie udowadniał, a czym innym jest Jahwe, bliskowschodni Bóg, który objawił się konkretnemu ludowi.  Chrześcijaństwo, judaizm,   <a href="http://blogosfera.pantheion.pl/panislam/2010/10/18/islam-zachod-a-chrzescijanstwo/" class="unlink">islam</a>, nie są kultem absolutu, gdyż Absolutu nie można obdarzać kultem, nie można się do niego modlić, nawiązać z nim więzi.</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;linkname=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F08%2F28%2Fakwinaty-krytyka-politeizmu%2F&amp;title=Akwinaty%20krytyka%20politeizmu" id="wpa2a_16"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/08/28/akwinaty-krytyka-politeizmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fragmenty teologii Marka Terencjusza Warrona</title>
		<link>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/07/21/fragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona/</link>
		<comments>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/07/21/fragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 23:29:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Rutilius</dc:creator>
				<category><![CDATA[Politeizm]]></category>
		<category><![CDATA[Augustyn]]></category>
		<category><![CDATA[teologia]]></category>
		<category><![CDATA[Warron]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/?p=294</guid>
		<description><![CDATA[Jednym z kluczowych teologów pogańskich, z którymi polemizuje Augustyn w swym Państwie Bożym jest Marcus Terentius Varro (Waron). Napisał on dzieło historyczno-etnograficzne (jak byśmy dziś je nazwali) Antiquitates rerum humanarum et divinarum, która Augustyn uparcie interpretuje jako dzieło teologiczne. Ale dzięki temu coś się jednak możemy dowiedzieć z lektury ksiąg V, VI i VII. Pozwoliłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Jednym z kluczowych teologów <a href="http://pantheion.pl" class="unlink">pogańskich</a>, z którymi polemizuje Augustyn w swym <em>Państwie Bożym</em> jest Marcus Terentius Varro (Waron). Napisał on dzieło historyczno-etnograficzne (jak byśmy dziś je nazwali) <em>Antiquitates rerum humanarum et divinarum,</em> która Augustyn uparcie interpretuje jako dzieło teologiczne. Ale dzięki temu coś się jednak możemy dowiedzieć z lektury ksiąg V, VI i VII. Pozwoliłem sobie wyłowić myśli Warrona, może komuś posłużą do przygotowania zwięzłego opracowania. Należy jednak pamiętać, że Augustyn z dziełem tym poczyna sobie dość swobodnie, nie przeprowadza systematycznej krytyki punkt po punkcie, jak to uczynił ongi Orygenes z <a href="http://kritikos.pl/?art=080422_Celsus1" class="unlink">Celsusem</a>, ale dowolnie wybiera fragmenty z różnych części by wykazać ich sprzeczności czy aby po prostu ośmieszyć. Nie ma więc szans na rekonstrukcję, ale może ktoś to chociaż uporządkuje. Sam pozwolę sobie wrzucić tu i ówdzie kilka swoich myśli.<span id="more-294"></span><br />
Najpierw Augustyn omawia <strong>strukturę tego dzieła</strong>, z czego nas interesuje przede wszystkim druga część, poświęcona sprawom boskim, a raczej &#8222;tego, co ludzie bogom okazywać winni&#8221;. Dzieli się ona na cztery części dotycząca ludzi podlegających obowiązkom, miejsca tych obowiązków, ich czasów oraz samego zobowiązania czyli ofiar. Ostatnie trzy księgi poświęcił Warron samym Bogom. Mamy więc pięć części po trzy księgi każda.<br />
<strong>Część pierwsza</strong> zawiera księgi o kapłanach, wieszczkach, oraz o piętnastu mężach-ofiarnikach (quimdecimvirach).</p>
<p style="text-align: justify"><strong>Część druga</strong> (dotycząca miejsc) traktuje w kolejnych księgach o kapliczkach, świątyniach, oraz dziedzińcach świętych.<br />
<strong>Część trzecia</strong> (dotycząca czasów) mówi o świętach, dzieląc się na księgi o dniach świętych,  o igrzyskach cyrkowych, oraz o przedstawieniach teatralnych.<br />
<strong>Część czwarta</strong> zawiera księgi o poświęceniach, ofiarach prywatnych, oraz ofiarach publicznych. <br />
W <strong>piątej części</strong> traktuje Warron o Bogach: &#8222;w pierwszej księdze &#8211; <a href="http://pantheion.pl/?art=O_naturze_Bogow" class="unlink">bogowie</a> pewni, w drugiej &#8211; niepewni, w trzeciej, ostatniej spośród wszystkich ksiąg -bogowie główni i wybrani&#8221; (228).</p>
<p style="text-align: justify">Dowiadujemy się więc, że Warron rozróżnia <strong>trzy <a href="http://pantheion.pl/?art=Rod" class="unlink">rodzaje</a> teologii</strong>:  mityczny (mythicon), drugi naturalny (physicon) i trzeci państwowy (civile).</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Mitycznym rodzajem nazywają ten, którego najwięcej używają poeci; naturalnym (physicon) &#8211; filozofowie; państwowy -ludy. Co do pierwszego, to w nim wiele jest rzeczy zmyślonych, niezgodnych z wiel<a href="http://kritikos.pl/?art=Hierarchia-koscielna" class="unlink">kością</a> i naturą bogów nieśmiertelnych. Tam się na przykład mówi, że bóstwo jakieś z głowy się zrodziło, inne z biodra, inne jeszcze z kropli krwi; tam się opowiada, jak to bogowie kradli, jak cudzołożyli, jak u człowieka na służbie byli; zresztą tam wszystko bogom się przypisuje, nie tylko to, co ludzkie, ale i to, co jest właściwe najgorszemu człowiekowi. [&#8230;] Drugi  rodzaj jest ten, o którym, jak zaznaczyłem, filozofowie wiele ksiąg zostawili; w nich jest mowa o tym, jacy istnieją bogowie, gdzie przebywają, co za jedni i czym się odznaczają: czy bogowie są od pewnego czasu, czyli też od wieków byli; czy z ognia pochodzą, jak <a href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Hera" class="unlink">Heraklit</a> twierdzi, czy z liczb, jak utrzymuje Pitagoras, czy z atomów, jak mówi Epikur; tak samo mówi się tam o innych rzeczach, które łatwiej znieść mogą uszy między ścianami w szkole niż na zewnątrz, na dworze. [&#8230;] Trzeci rodzaj jest ten,który obywatele w miastach, a najwięcej kapłani znać i uprawiać muszą. Jest w nim wskazane, które bóstwa publicznie przez obrzędy sakralne i ofiary czcić, i które bóstwa stanowią pary&#8221; (231n).</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">O stosunkach między nimi znajdujemy u Augustyna następujący cytat z Warrona:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Te dwie różnią się &#8212; tak jednakże, że z obydwóch wiele wzięto rzeczy do teologii cywilnej. Dlatego te rzeczy, co będą w teologii cywilnej wspólne z teologią ludową, razem opiszemy przy cywilnej; z tych dwóch rodzajów my więcej wspólnego powinniśmy mieć z filozofami niż z poetami&#8221;, gdyż filozofowie (badacze physis) pisali dla pożytku ludzi, poeci dla ich rozrywki (234).</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Sądzę, że to niezwykle ważna uwaga, sytuująca mity, poprzez które postrzega się naszą <a href="http://pantheion.pl/?art=Misja_Pantheionu" class="unlink">religię</a>, w zupełnie innym kontekście. Oczywiście dotyczy to części mitów, a nie wszystkich, zapewne tych, o których niedawno przeczytałem, iż przypominają operę mydlaną.</p>
<p style="text-align: justify">
U Warrona było też <strong>rozróżnienie człowieka zabobonnego od religijnego</strong>.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Przesądny ma lęk przed bóstwami, a religijny człowiek uczuwa tylko bojaźń z szacunku pochodzącą, jak wobec rodziców, nie zaś przestrach, jak wobec wrogów; nadto wszyscy bogowie tak są dobrzy, iż łatwiej im przychodzi darować winowajcom, niż krzywdę wyrządzić komukolwiek niewinnemu&#8221;.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Augustyna najbardziej interesują fragmenty dotyczące Bogów, w których Warron zapewne musiał dość szczegółowo opisać <strong>rzymski panteon.</strong> Szczerze mówiąc sam nie miałem pojęcia, że przestrzeń Rzymianina w aż takim stopniu zapełniona była różnymi Bogami. Pozwolę sobie zacytować jeden z takich fragmentów. Trzeba przyznać, że to nieliczne fragmenty tych rozważań, które można uznać za rzeczywiście nie pozbawione dowcipu:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Kiedy mężczyzna i kobieta związki małżeńskie zawierają, służy do tego bóg Jugatynus (Związywacz). No, można to jeszcze wyrozumieć. Ale otóż trzeba pannę młoda wprowadzić do domu. Wykonuje to znów bóg Domidukus (Dowódca)&#8217;; żeby zaś młoda pani pozostawała w domu, dopomaga do tego Domitius (Domownik); aby z mężem przebywała, dodana jest do pomocy bogini Manturna (Przebywanna). Czegóż chcieć jeszcze więcej? Uszanować by trzeba wstydliwość ludzka. Niechby już reszty dokonała pożądliwość ciała i krwi, uczciwszy tajemnicę wstydu! Po kiegoż licha cały tłum bożków i bogiń zapełnia jeszcze łożnicę, kiedy już nawet weselnicy z niej wychodzą? A zapełnia nic dlatego, by myśl o ich tam przebywaniu była ku pomocy wstydliwości, lecz dlatego, by słabe młode dziewczę, zalęknione z powodu nowych dla siebie rzeczy, pozbawione było bez przeszkód dziewictwa przy pomocy tych bóstw. Bo oto stawają do pomocy: bogini Virginiensis (Dziewicza)  i bóg ojciec Subigus (Podkładnik) i bogini matka Prema (Tłoczka) i bogini Pertunda (Przebijaczka) i Wenus i Priapus.<br />
Cóż to ma znaczyć? Jeżeli całkowicie nad tą sprawą zatrudniony mąż potrzebowałby jeszcze pomocy bóstw, czyżby nie wystarczył jakiś jeden bóg lub jedna bogini? Czyby nie dosyć było samej Wenery, która podobno, od tego też ma swoje miano, że bez siły (vis) kobieta nie przestałaby być dziewicą (virgo)? Jeżeli ludzie mają jakiekolwiek poczucie wstydu, które bogom jest obce, to czyż nowożeńcy, gdy wierzą, że tyle bóstw obojga płci jest obecnych i wtrącających się do tej czynności, nie spłoną wstydem aż do tyła, że on słabnie w pobudliwości, a ona więcej się broni? No i rzeczywiście, jeśli już jest bogini Virginensis (Dziewicza), by dziewicę szat pozbawić, jeśli jest bóg Subigus (Podkładacz), by ją mężowi podsunąć; jeśli jest bogini Prema (Tłoczka), by podsuniętą tak mocno przytulić, iżby się nie kręciła &#8211; to cóż tu jeszcze robi Pertunda (Przebijaczka)? A wstyd! A za drzwi z nią! Niechże i małżonek sam też coś działa. Toż to sromota w najwyższym stopniu, żeby to, czego nikt inny nie czyni tylko on, nazywało się, że boginka to czyni.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Augustyna ma widać krótką pamięć, bo sam w kolejnej księdze przytacza pogląd Warrona, który stawia tę całą różnorodność bóstw w innym, nie tak kontrowersyjnym świetle. Ale Augustynowi nie chodziło przecież o to, by cokolwiek zrozumieć, a jedynie wyśmiać.</p>
<p style="text-align: justify">Czytamy dalej, iż Warro twierdzi, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;starożytni wymyślili posągi bogów, ich godła i ozdoby, aby patrząc na nie ci, co posiedli tajemnice wiedzy, mogli w duchu widzieć dusze świata i jego części, to jest prawdziwych bogów; ci, co uczynili wyobrażenia bóstw w postaci ludzkiej, rozumie­li widocznie, że dusza śmiertelników w ludzkim ciele będąca, jest najpodobniejsza do ducha nieśmiertelnego; posągi te były jak gdyby postawione naczynia dla oznaczenia bogów tak, jak w świątyni Libera stawiano dzban do wina dla oznaczenia samegoż wina, by przez to, co coś zawiera oznaczona była zawartość; tak samo, aby przez posąg mający kształt ludzki, oznaczona była dusza rozumna, jako że się w nim, niby w naczyniu, zwykła mieścić ta sama natura, którą jak sądzą, posiada też bóg czy bogowie&#8221; (254).</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Przechodząc do <strong>teologii naturalnej</strong> Warron miał twierdzić, iż</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;wedle jego przypuszczenia bóg jest duszą wszechświata, zwanego przez Greków kosmos, i że ten właśnie świat jest bogiem; lecz jako człowieka mądrego, choć się z ciała i duszy składa, to jednak ze wglądu na duszę mądrym nazywamy, tak samo świat zowiemy bogiem ze względu na duszę, choć się z duszy i z ciała składa.&#8221;<br />
&#8222;świat się dzieli [Warron] na dwie części: niebo i ziemię; a niebo znów na dwie części: eteryczną i powietrzną; a ziemia na wody i lądy. Z tych wszystkich części świata najwyższe jest niebo eteryczne, później &#8211; powietrze, trzecia z kolei jest woda, a najniższa &#8211; ziemia. Te cztery części napełnione są duszami: w eterze i w powietrzu &#8211; nieśmiertelnymi, a śmiertelnymi &#8211; w wodzie i w ziemi. Od najwyższego okręgu niebios aż do księżycowego koła duszami eterycznymi są światła i gwiazdy: te niebieskie bóstwa nie tylko pojęte być mogą, ale też i widziane. Od obiegowego zaś kręgu księżycowego po wierzchołki obłoków i wichrów znajdują się dusze powietrzne, ale duchem tylko, nie oczyma widzialne, a nazywają się herosy, lary i geniusze.&#8221; (255)</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Otrzymał tu Augustyn klucz do zrozumienia tej zadziwiającej wielości Bogów. Skoro świat jest boski swą boską duszą, jak i boskie są jego części swymi duszami, tak też boskie są wszystkie ludzkie czynności. Ludzkie życie zostało ubóstwione w sposób totalny, w każdym szczególe. Rzymianie, jak widać, byli radykalnymi <a href="http://pantheion.pl/?art=Politeizm_vs_monoteizm" class="unlink">politeistami</a>. Mimo wszystko w zarzutach Augustyna jest odrobina sensu, a mianowicie nasuwa się pytanie, czy jest możliwa religia, która w ten sposób ogarniałaby całość bytu? <br />
Jedną z wielkich przemian, które dokonały się poniekąd za sprawą <a href="http://kritikos.pl" class="unlink">chrześcijaństwa</a> było rozdzielenie świata i bóstwa, wydaje się, że zatraciliśmy zdolność dostrzegania bóstwa w każdej dziedzinie. Bogowie jawią się nam &#8222;gdzieś tam, ponad&#8221;. Czy jesteśmy w stanie nadać tezie o boskości całego bytu formę konkretną, jak to czynili Rzymianie w każdej sferze życia dostrzegając dziesiątki Bogów? Czy tak radykalna wielość Bogów nie spowoduje, że staną się oni wszyscy mniej znaczący? Że pojęcie boskości ulegnie inflacji? Jak wyglądać miałby kult tych setek i tysięcy Bogów? Czy Rzymianie ich faktycznie czcili tego nie dowiadujemy się od Augustyna, acz trudno w to uwierzyć. Możliwe, że pojawiali się oni w sytuacjach problemowych &#8212; gdy działo się coś niewłaściwego z jakimś fragmentem rzeczywistości.</p>
<p style="text-align: justify">A oto inny fragment, jak się wydaje, z teologii naturalnej:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Warro w tej samej księdze o bogach wybranych utrzymuje, że są trzy  stopnie duszy w każdej naturze i w całej naturze: pierwszy, przenikający  wszystkie żywe części ciała, i ten czucia nie ma, lecz tylko moc życia;  ta moc w ciele naszym przenika kości, paznokcie i włosy; podobnie na  świecie drzewa &#8211; pokarm przyjmują i rosną bez czucia i na swój sposób  żyją; drugi stopień duszy jest ten, w którym jest czucie; ta siła  przechodzi do oczu, uszu, nozdrzy ust i dotyku; trzeci, to najważniejszy  stopień duszy i nazywa się duch, w którym góruje rozumu światło  (intelligentia); tego, krom człowieka, nie posiada żaden twór  śmiertelny. Tę cześć duszy u świata mianuje Bogiem, w nas zaś nazywa się  ona geniuszem. Są też na świecie kamienie i ziemia widzialna przez nas,  dokąd władza czucia nie dochodzi, jakoby kości i paznokcie Boga; słońce  zaś, księżyc i gwiazdy, które my zmysłami poznajemy, a którymi Bóg  czuje &#8211; są jego zmysłami; przestworze zaś górne, nadpowietrzne (aetter),  jest jego duchem; siła jego, która przechodzi na światła niebieskie,  czyni je także bogami; a o ile przez światła niebieskie na ziemię  przenika, jest boginią Ziemią (Tellus); o ile znów przenika na morze i  ocean, jest bogiem Neptunem. 270-271</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Zasadniczo Augustyn stara się wykazać sprzeczności i niekonsekwencje w relacjonowanych przez Warrona poglądach, choć ten sam, na zakończenie księgi o Bogach pewnych i przechodząc do niepewnych, powiada</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Jeśli w tej książeczce umieszczę różne wątpliwe zdania o bogach, nikt mi przygany o to nie powinien czynić. Kto pomyśli, że należało mi i że mogłem swój sąd o tych mnie<a href="http://asatru.pantheion.pl/?art=asatru_Mani" class="unlink">maniach</a> wydać, to gdy je wysłucha, sam tak zrobi, jak ja. Ja raczej skłonny jestem wątpić w to, o czym w pierwszej księdze mówiłem, aniżeli to, co w niniejszej księdze przepisze, ułożyć w jakąś porządną całość.&#8221; 265</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;O bogach publicznych ludu rzymskiego, którym pobudowano świątynie i różnymi godłami te bogi zdobiono, w księdze tej pisać nie będę, lecz podobnie jak Ksenofanes o Kolofonach pisze, tak i ja powiem to, co mi się zdawać będzie, nie zaś to, co miałbym z pewnością twierdzić. Ludzka jest rzecz przypuszczać, boska &#8211; wiedzieć.&#8221;,</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Oto<strong> lista najważniejszych Bogów</strong> Warrona: Janus, Jowisz, Saturn, Geniusz, Merkury, <a href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Apollo" class="unlink">Apollo</a>, Mars, Wulkan, Neptun, Sol (Słońce),  Orkus, Liber-ojciec, Tellus (Ziemia), Cerera, Junona, Luna (Księżyc), Diana, Minerwa, Wenera oraz Westa.</p>
<p style="text-align: justify">Augustyn dużo miejsca poświęca krytyce umiejscowieniu <strong>Janusa</strong> na czele listy, przeprowadza ją jednak w ten sposób, że trudno powiedzieć, czy polemizuje z Warronem czy powszechną opinią pogańską. Podobnie jak krytyce Janusowych przedstawień z dwiema i czterema twarzami, które Warron ponoć tłumaczył w odwołaniu do etymologii (w pierwszym przypadku) oraz czterech stron świata (w drugim).</p>
<p style="text-align: justify">Co do <strong>Jowisza</strong>, to poznajemy zdanie autora <em>Starożytności</em>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Jest to &#8211; powiadają &#8211; bóg mający władzę nad przyczynami, przez które dzieje się wszystko na świecie.&#8221; Augustyn dla podkreślenia tego zdanie cytuje (nie wiadomo czy za Warronem) Wergiliusza: &#8222;Szcześliw, kto mógł i początek Wszechrzeczy poznać, i wątek.&#8221;&#8216;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Dlaczego przed Jowiszem postawił Janusa?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Albowiem  Janus pierwociny wszystkich rzeczy posiada, Jowisz zaś &#8211; szczyt rzeczy. Słusznie wiec Jowisza uważamy za króla wszystkiego, ponieważ szczyt rzeczy pokonuje pierwociny rzeczy, bo chociaż pierwociny wyprzedzają szczyt co do czasu -szczyt przemaga godnością.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">(czego oczywiście Augustyna jako kreacjonista znieść nie może).</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Jowiszem zapełnione są rzeczy wszelakie.&#8221; W innym swym dziele o czci Bogów Warro przytacza wiersz Waleriusza Sorana: &#8222;Jowisz bo wszechpotężny, praojciec królów.   Rzecz wszelka Przezeń zrodzona i bóstwo.   On bogów rodzicielka Jednym jest bogiem, a przecie Wszystkie w nim bogi znajdziecie.&#8221; i obdarza go tam następującym komentarzem: &#8222;Skoro mężczyzna jest od wydawania nasienia, a niewiasta od przyjmowania nasienia, a Jowisz jest świat, a świat wszystkie nasiona z siebie wydaje i w siebie przyjmuje, przetoż &#8222;nie bez przyczyny &#8211; powiada Warro &#8211; napisał Soranus te słowa: Jowisz praojciec i rodzicielka; tak samo nie bez przyczyny &#8211; że w nim jeden bóg i wszystkie bogi zarówno są, bo świat jest jeden, a w nim jednym jest wszystko.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">O <strong>Saturnie</strong> Waron napisał</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Jest to jeden z najprzedniejszych bogów, który posiada władze nad wszelkimi posiewami (sationes).&#8221; 262</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">A w innym miejscu</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;tłumaczy, że dlatego ojciec Saturn pokonany został przez syna Jowisza, że pierwszą jest przyczyna, której patronem jest Jowisz, niż nasienie, którego bogiem jest Saturn. Bo jeśliby tak było, nigdy by Saturn nie był pierwszym i nie byłby ojcem Jowiszowym&#8221;. 266</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Pisze Warro, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Saturn, jak powiadają, zwykł był pożerać to, co się przezeń spłodzone narodziło, aby nasienie wróciło tam, skąd powstało.   A to, że mu podłożona była zamiast Jowisza bryła ziemi do pożarcia, oznacza, że ludzkimi rękami zasypywano pierwotnie kiełkujące zasiewy, zanim wynaleziono dobrodziejstwo orania.&#8221; &#8222;Sierp ma Saturn dla oznaczenia rolnictwa.&#8221; <br />
&#8222;[Warro tłumaczy] Saturn dlatego należy do najdawniejszych czasów, że wtedy to ludzie pierwotni spożywali te nasiona, które sama ziemia rodziła.&#8221; &#8222;Mówi później, że dlatego niektóre narody zwykły składać na ofiarę Saturnowi chłopców, jak np. Fenicjanie, a niektóre nawet dorosłych mężczyzn, jak Gallowie, że spośród wszystkich nasion najlepszy jest rodzaj ludzki.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co oczywiście Augustyna święcie oburza, jakby zapomniał, że &#8222;Sanguis mar<a href="http://asatru.pantheion.pl/?art=asatru_Tyr" class="unlink">tyrum</a> &#8211; semen christianorum&#8221;</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Że Saturn, podług bajecznych powieści, ojca swego &#8211; boga Niebo (Caleum) &#8211; rzezańcem uczynił. Oznacza to, iż nasienie boże pozostaje u Saturna, nie u boga Nieba.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">O <strong> Geniuszu</strong></p>
<p style="text-align: justify">&#8222;Jest to bóg przełożony i moc mający nad wszelkimi rzeczami mającymi się rodzić.&#8221;</p>
<p style="text-align: justify">Augustyn powiada, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;w innym miejscu nazywa Warro geniuszem rozumną duszę każdego i mówi, że przeto każdy człowiek ma swojego geniusza, a taką duszą świata jest Bóg.&#8221; 262</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Augustyn przywołuje wzmianki Warrona o <strong>misteriach eleuzyjskich Cerery (<a href="http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Demeter" class="unlink">Demeter</a>): </strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;O nich Warro nie tłumaczy wiele, jeno to tylko, co dotyczy zboża, które Cerera wynalazła, i Prozerpiny, którą straciła, porwaną przez Orkusa. Powiada też, że ona właśnie oznacza plenność nasion. Gdy na czas pewien ustała ta plenność i ziemia płakała nad bezpłodnością swoją, powstało mniemanie, że córkę Cerery, czyli samą płodność, zwaną Prozerpiną od czołgania się po ziemi, porwał był Orkus i przetrzymywał ją w piekle. Te okoliczność uczczono publiczną żałobą i gdy urodzaj znowu powrócił, uważano, że Prozerpiną została oddana. Stąd powstała radość i to było powodem ustanowienia uroczystości religijnych. Mówi potem, że wiele jeszcze jest podań w misteriach Cerery odnoszących się wyłącznie do wynalezienia płodów ziemi.&#8221; 268</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">O<strong> misteriach Samotraków</strong></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;powiada bowiem, że on tam na zasadzie wielu wskazówek wywnioskował, iż w posągach co innego oznacza niebo, co innego ziemię, a jeszcze co innego wzory rzeczy, które Platon nazywa ideami; za niebo uważać chce Jowisza, za ziemie &#8211; Junonę, a za idee &#8211; Minerwę; niebo, przez które się coś staje; ziemię, z której się coś staje; a wzór (idea), podług którego się coś staje.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Znajduje się u Warrona także rozróżnienie bóstw z orszaku <strong>Neptuna</strong>:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Wenilia jest to fala, co przybija do brzegu, a Salacja, co odpływa w głębiny morskie.&#8221; 269</p>
</blockquote>
<p>O Bogini <strong>Ziemi</strong> Warro twierdził,</p>
<p> </p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;że ziemia jest jedną boginią. &#8222;One też nazywają Wielką Macierzą; trzymany przez nią kolisty bęben oznacza, że jest ona okręgiem świata; wieże na jej głowie oznaczają miasta; że przedstawiana bywa jako siedząca &#8211; to znaczy, że gdy wszystko się wokół niej obraca ona bez ruchu pozostaje; że jej do obsługi przeznaczono Gallów &#8212; rzezańców &#8211; oznacza, iż potrzebujący nasienia ku ziemi się zwracać winni, gdyż w niej wszystko znaleźć można. Że ci jej kapłani rzucają się wobec niej na wszystkie strony &#8211; przypomina obowiązek, iż ci co ziemię uprawiają, nie powinni siedzieć, gdyż zawsze mają w niej coś do roboty. Dźwięki cymbałów, rzucanie żelastwa, szczęk jego, klaskanie w dłonie oznaczają ten rozgwar, który bywa podczas prac rolniczych; a brząkanie miedzią dlatego się czyni, że starożytni uprawiali ziemię miedzianymi narzędziami, zanim wynaleziono żelazo. Umieszczają przy niej lwa  nic na łańcuchu i oswojonego &#8211; dla okazania, że nie ma żadnego gatunku zwierząt tak nieprzyjaznego ziemi i tak straszliwie dzikiego, którego by nie dało się ujarzmić i oswoić.    Po czym dodaje, że ponieważ Ziemię-matkę wielu imionami i nazwiskami obdarzano, stąd bardzo wielu jest bogów domniemanych. &#8222;Ziemię mają za Siłę (Ops), bo się wysiłkiem ulepsza; za Macierz, bo mnóstwo rzeczy rodzi; za Wielką, bo pokarm rodzi; za Prozerpinę (Ciągnącą się), bo z niej owoce wyciągają; za Westę (Odzianą), bo się zielenią odziewa.   Tak to inne boginie &#8211; powiada &#8211; nie bez słuszności do tej odnoszą.&#8221;<br />
&#8222;Mniemanie przodków o tych boginiach, że są liczne, nie sprzeciwia się temu, cośmy powiedzieli. [...] Wszakże może się zdarzyć, że ta sama rzecz i jest jedna, i w niej jest wiele jakichś rzeczy.&#8221; 272-273</p>
</blockquote>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Ponieważ jako w pierwszej księdze mówiłem o miejscach, że dwa są zauważone pierwiastki bogów:  niebo i ziemi i  z tego powodu bogowie po części nazywają się niebiescy, po części &#8211; ziemscy; jak w poprzednich księgach zaczęliśmy od nieba, gdyśmy o Janusie mówili, którego jedni nazwali niebem, drudzy światem, tak o kobietach pisząc, zaczynamy od Ziemi (Tellus).&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">W innej księdze</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;Do nieba bowiem zaliczył bogów męskich, do ziemi &#8211; bóstwa żeńskie.   W pośrodku postawił Minerwe, którą przedtem ponad niebo był postawił.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Co jak słusznie zauważa Augustyn stwarza problem z Neptunem czy</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8222;ojcem-Dis, po grecku Ploutonem zwany, również przecie mężczyzna, brat obydwóch, za ziemskiego boga uchodzi, dzierżącego górną część ziemi, a mającego za małżonkę Prozerpinę &#8211; w niższej części ziemi.&#8221; 278</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Warron, w trzeciej księdze o czci bogów przytaczał następującą anegdotę:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify">&#8220;niejaki Terencjusz, mający rolę obok wzgórza Janikulskiego, gdy rataj jego prowadzący pług obok grobu Numy Pompiliusza wyorał z ziemi księgi tegoż króla, w których spisane były przyczyny ustanowienia obrzędów świętych, przyniósł je do miasta, do pretora. Ten, przejrzawszy ich początek, rzecz tak wielkiej wagi odniósł do senatu. Gdy senatorowie przeczytali kilka przyczyn, dlaczego to lub owo ustanowione zostało w obrzędach, senat podzielił zdanie zmarłego Numy i członkowie jego, jako pobożni ojcowie spisani uznali, aby księgi zostały przez pretota spalone.&#8221; 283</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Na koniec pozwolę sobie podzielić się swoimi refleksjami: religia &#8212; w tym wypadku &#8212; rzymska kształtowała się przez tysiąclecia. W odróżnieniu od chrześcijaństwa, nie posiadała centralnego organu, który kontrolowałby <a href="http://kritikos.pl/?art=Nauczanie" class="unlink">nauczanie</a>. Nie miała żadnych dogmatów, z którymi nowe pomysły mogłyby być konfrontowane. Każde wierzenie mogło sobie rościć prawo do bytu, jeśli wykazało się tradycyjnym pochodzeniem. Tak tradycja była najwyższym sędzią. Nic dziwnego, że całość, wraz z poszerzaniem się terytorium Rzymu rozrosła się do takich rozmiarów, a co więcej, że całości daleko było do spójności. Jest to istotny element krytyki Augustyna, który &#8212; jak sądzę &#8212; należy potraktować poważnie. Zwykle odpowiadamy w ten sposób, że przedstawiamy różnorodność jako możliwość wyboru, gwarancję wolności. Czy taka odpowiedź wystarczy?</p>
<p><a class="a2a_button_wykop" href="http://www.addtoany.com/add_to/wykop?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Wykop" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/wykop.png" width="16" height="16" alt="Wykop"/></a><a class="a2a_button_facebook" href="http://www.addtoany.com/add_to/facebook?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Facebook" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/facebook.png" width="16" height="16" alt="Facebook"/></a><a class="a2a_button_twitter" href="http://www.addtoany.com/add_to/twitter?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Twitter" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/twitter.png" width="16" height="16" alt="Twitter"/></a><a class="a2a_button_google_bookmarks" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_bookmarks?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Google Bookmarks" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/google.png" width="16" height="16" alt="Google Bookmarks"/></a><a class="a2a_button_google_reader" href="http://www.addtoany.com/add_to/google_reader?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Google Reader" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/reader.png" width="16" height="16" alt="Google Reader"/></a><a class="a2a_button_grono" href="http://www.addtoany.com/add_to/grono?linkurl=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;linkname=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" title="Grono" rel="nofollow" target="_blank"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/icons/grono.png" width="16" height="16" alt="Grono"/></a><a class="a2a_dd a2a_target addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fblogosfera.pantheion.pl%2Frutilius%2F2010%2F07%2F21%2Ffragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona%2F&amp;title=Fragmenty%20teologii%20Marka%20Terencjusza%20Warrona" id="wpa2a_18"><img src="http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/wp-content/plugins/add-to-any/share_save_120_16.png" width="120" height="16" alt="Share"/></a></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogosfera.pantheion.pl/rutilius/2010/07/21/fragmenty-teologii-marka-terencjusza-warrona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

