KCI: Atak na kolejne Polskie tradycje

Kościołowi RK trzeba przyznać jedno, jego przedstawiciele są pracowici. Wszędzie węszą spiski i zjawiska okultystyczne.

Oddając jednak głos GW:

  W rzeszowskiej szkole nr 5 zawisły plakaty z listą praktyk zakazanych przez Kościół. Obok judo i Harry’ego Pottera znalazło się… lanie wosku. Listę stworzył ksiądz katecheta.
  Plakaty pojawiły się w Szkole Podstawowej nr 5 w Rzeszowie tydzień temu, w czwartek, przy okazji wywiadówki. Rozwiesili je księża katecheci. Plakaty uświadamiają rodziców uczniów w sprawach przejawów okultyzmu we współczesnym świecie. Okazuje się że na liście praktyk zakazanych przez Kościół znalazła się m.in. popularna wróżba andrzejkowa, czyli lanie wosku.

  Dyrektor podstawówki Tadeusz Nizioł twierdzi że ten plakat można różnie interpretować:

-Nie należy upraszczać tematu, bo nie idzie tylko o lanie wosku. Lista zakazanych praktyk jest szersza. Według mnie andrzejki i wróżby z nimi związane to jakaś tradycja. Ja nie zakazałem lania wosku. To wychowawcy indywidualnie ustalali, czy będą się bawić z uczniami w lanie wosku, czy też nie – tłumaczy dyrektor Nizioł.

 Oczywiście dzieci nie powinny być zmuszane do lania wosku. Tak samo oczywistością jest, że katecheta ma prawo przedstawić stanowisko swojego kościoła (jak i każdy inny nauczyciel). Nie powinno jednak to wpływać na zakaz praktowyania tradycji. Na samej informacji powinno się skończyć. 

Znając życie, wiele osób obuża się za samo stanowisko katechety. Tym samym trąbiąc o tolerancji sami zapominają by wykazać takową, dla ludzi, którzy myślą inaczej.  

Link do artykułu: Kościół ostrzega w szkole: ”Lanie wosku to okultyzm”

Znalezione na: Słowiańska wiara

Share

O przyszłości, którą może uratować przeszłość

Witam pierwszy raz ze stron blogosfery. Mam nadzieję, że moje przemyślenia będą dobrym powodem do dyskusji i elementem stymulującym wymianę poglądów. Tyle w kwestii przywitania. Oczywiście wszelkie uwagi proszę zostawić w komentarzach. :)

 

Zastanawiałem się dzisiaj nad procesem Andersa Breivika, gdyż w mediach na ten temat
ucichło. Był zamach, ze 2 tygodnie temat nr jeden i co? I cisza. Jako, że angielskie źródła są obszerniejsze niż polskie, poszukałem wiadomości na Wikipedii. Odnośnie procesu nic nowego się nie dowiedziałem. Czytając jednak dalej trafiam na:

„American Christian press has also highlighted that Breivik appears to have addressed followers of the Neopagan religion of Odinism—the ethnocentric branch of Greater European Heathenry—in his writ. In regards to them, he says, “even Odinists can fight with us or by our side as brothers” in the Knights Templar organization that Breivik claims to be a founding member of. He later says to reject Odinism, saying that the Thor’s Hammer cannot unify the people of Europe, but that the Christian cross will.”

Całe szczęście polskie i zagraniczne (bardziej wpływowe) media nie podchwyciły tematu. Okazuje się, że Breivik rozważał pogaństwo jako element, który mógłby wspomóc walkę z islamizacją. Później jednak rozmyślił się. Uznał potrzebę zjednoczenia europy i za uniwersalną ideologię wybrał chrześcijaństwo (za komunizmem nie przepada). Sam jednak traktował je dość wybiórczo. Nazywa siebie kulturowym chrześcijaninem, a nie religijną osobę. Istotne dla Andersa są wartości kulturowe, nie religijne. Dlaczego jest to takie ważne? Ponieważ boi się o zmiany jakie mogą zajść. Europa, która przestanie mieć takie znaczenie jakie ma obecnie (poza geograficznym). Strach przed powstaniem Eurabii nie jest bezpodstawny. Niech ten film będzie na to dowodem:

http://www.youtube.com/watch?v=5SjwbUKv5gM

Sam osobiście uważam, że problemem nie jest wyznanie tych ludzi. Niech wierzą w niewidzialne, różowe jednorożce. Niestety, często wyznanie jest związane z kulturą danych ludzi. Istnieją również europejscy muzułmanie, ale więcej (np. we Francji, WB) jest afrykańskich i arabskich muzułmanów W Europie. Nie chcą się integrować, nie chcą tolerować otaczającej kultury i są jej wrodzy. Uważają, że to z czym przybywają jest lepsze, wyższe niż zastane. Jednak miło patrzą na pieniądze od niewiernych (zasiłki), kasa nigdy nie śmierdzi.

Co pozostaje nadzieją? Pogaństwo! Europejskie pogaństwo. Ok, ale dlaczego?

Jeśli chcemy chronić to czym kultura jest, musimy pamiętać o podwalinach na jakich powstała. Stworzyli ją nasi politeistyczni przodkowie. Chrześcijaństwo stało się późniejszą naleciałością, skorupą, która tłamsiła i ograniczała esencję. Wiele starożytnych dzieł filozoficznych po prostu spalono. Jak mamy oczekiwać odrodzenia po takiej religii? Jeśli godzimy się na monoteistyczną Europę, będzie to kontynent Allacha, a nie Trójcy Przenajświętszej. Ateizm nawet wojowniczy, nie ma sił, aby powstrzymać naśladowców Mahometa. Zostaje nam, albo islam, albo pogaństwo. A wy co wybieracie?

Share